REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nie zasłużył na lekarza?

Opublikowano 30 października 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Klaudia Drzewoska próbowała zabrać swojego małego synka do lekarza. Niestety, ani lekarz rodzinny, ani lekarz z SOR-u nie mieli dla nich czasu.

Fabian ma tylko półtora roczku. W zeszłym tygodniu jego siostrzyczka Amelka przyniosła z przedszkola przeziębienie. Dziewczynka wyzdrowiała, a Fabianek wciąż źle się czuł. Mama miała już dość wydzwaniania po lekarzach i słuchania porad recepcjonistek w przychodniach.

Porada z rejestracji

Dzielnie próbowała się umówić na teleporadę.

– Dzwoniłam cały dzień do przychodni i nic. Nie udało mi się nawet porozmawiać z kimś z rejestracji – opowiadaK. Drzewoska z Żar. – Dopiero następnego dnia udało mi się dodzwonić, bo praktycznie nie odkładałam słuchawki od ucha. Jak się już dodzwoniłam, pani powiedziała mi, że mam kupić leki na przeziębienie i podawać dzieciom – żali się kobieta.

Amelce się poprawiło, Fabian wciąż gorączkował.

Dostała opiernicz

– Synek opadł z sił. Zabrałam go do szpitala na SOR w Żarach. Przez pół godziny stałam pod drzwiami. W końcu wyszedł lekarz. Wpuścił nas do poczekalni. Spojrzał na synka i stwierdził, że nic mu nie jest. Nakrzyczał na mnie, dlaczego przychodzę ze zdrowym  dzieckiem. Poczułam się, jakbym żebrała. A ja tylko chciałam, by lekarz obejrzał moje dziecko. Ledwie na niego spojrzał i już dostałam papiery do wypełnienia, że w razie Covidu tutaj byliśmy. I koniec – żali się pani Klaudia.

Fabianek słabł w oczach.

Diagnoza tylko prywatnie

Pani Klaudia bała się o zdrowie synka.

– Byłam ogromnie zestresowana. W końcu wkroczyła moja mama. Umówiła nas na prywatną wizytę u pediatry. Okazało się, że synek ma zapalenie oskrzeli. Dostał antybiotyki. Lekarka była w szoku, że odsyłano mnie z tak małym dzieckiem. Ja rozumiem, że Covid, że epidemia i reżim sanitarny. Ale moje dziecko ma tylko 1,5 roku, a ja nie jestem lekarzem. Dlaczego żaden lekarz nie mógł go obejrzeć? Dlaczego musiałam iść do lekarza prywatnie, by dowiedzieć się, że ma zapalenie oskrzeli? A jakby dolegało mu coś dużo poważniejszego? To co wtedy? – złości się pani Klaudia.

Napisz komentarz »