REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Będziemy protestować do skutku!

Opublikowano 30 października 2020, autor: Piotr Piotrowski

Ponad cztery tysiące osób wzięło udział w manifestacji ulicami Żagania przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu (28.10.).

Organizatorami strajku w Żaganiu byli: Agnieszka Boruszewska, Mariola Jaromieńczuk, Paulina Włodarczak, Alicja Ferszt-Czyżewska oraz Adrian Hekert. Pochód zabezpieczała policja.

– Ludzie nie zawiedli. Frekwencja była zaskakująco duża. I o to właśnie chodziło – mówi Mariola Jaromieńczuk. – Zarówno młodzi, jak i starsi, wszyscy solidarnie zjednoczyli się, aby zawalczyć o prawo, które zostało podstępnie zabrane kobietom.

– Ludzie po prostu mają szczerze dość obecnej władzy oraz opresyjnego sposobu rządzenia – dodaje Agnieszka Boruszewska.

 

No Women, No Kraj

 – Nie zgadzamy się na wyrok, jaki PiS-owski Trybunał wydał na wszystkie polskie kobiety – mówi Małgorzata Marciniak, mieszkanka Żagania. – Kobiety same powinny decydować o swoim życiu. Nie godzimy się na urodzenie martwego czy zniekształconego płodu.

– Liczymy, że kolejne protesty przyniosą skutek. Że rząd w końcu się opamięta. Zawładnęli już wszystkim – prokuraturą, trybunałem, mediami publicznymi, ale kobietom nie odbiorą prawa do decydowania! – powiedziała Joanna Ziemba, który na manifestację w Żaganiu przyjechała z Żar, wraz z Nikolą i Jakubem.

 

Robimy to dla córek!

W żagańskim strajku wzięły także udział kobiety, które mają swoje dzieci m.in. w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym.

– Każda z nas powinna mieć wybór, czy urodzić zdeformowane lub martwe dziecko. Na jednym proteście się nie skończy, będziemy protestować do skutku! – podkreśliła Klaudia Salamon, która ma niepełnosprawną córkę w żagańskim SOS-W.

W podobnym tonie wypowiedziała się Adriana Kowal, nauczycielka SP nr 7 i żona byłego burmistrza Żagania, która również wzięła udział w środowej manifestacji.

– Nie wiem, czy dzisiejsza manifestacja przyniesie skutek, ale jest naszym obowiązkiem wyrażać sprzeciw i gniew wobec tego, co robią rządzący krajem – powiedziała. –  Dziś manifestowałam dla mojej 20-letniej córki, która jeśli w przyszłości będzie chciała zostać matką, to może znaleźć się w sytuacji, że nie będzie miała wyboru, czy będzie chciała urodzić zdeformowany płód, czy nie.

– Rząd ogranicza prawa kobiet, na co się nie zgadzamy. A powinien nas najpierw zapytać o zdanie. Mam nadzieję, że ten i kolejne protesty przyniosą skutek – mówiła wicestarosta Anna Michalczuk, która również przyłączyła się do pikiety.

komentarze »
  1. Ala 6 listopada 2020 11:13 - Odpowiedź

    Czas już na młode pokolenie w Polskiej polityce. Z całym szacunkiem lecz emerytowani politycy i Prezesi spółek powinni zrobić miejsce dla młodego pokolenia, które będzie urządzać Polskę dla siebie.
    W tym przypadku emerytowani politycy strasznie zawiedli ludzi. Kompromisów i danego słowa nie należy nigdy łamać.

  2. Dawid 8 listopada 2020 12:45 - Odpowiedź

    Byleby Wam się chciało chcieć młodzi
    Jestem ZA

Napisz komentarz »