REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Śmierć na budowie autostrady

Opublikowano 23 października 2020, autor: bj

Chciał uruchomić walec, którego był operatorem. Stał pomiędzy dwiema maszynami. Nagle jedna z nich ruszyła i docisnęła go do drugiej. Mężczyzna zginął na miejscu. Jak do tego doszło, zbada prokuratura i inspekcja pracy.

Makabryczny wypadek na budowie autostrady na odcinku pomiędzy Królowem a Żarami, w rejonie miejscowości Jędrzychowice (gm. Trzebiel). Podczas pracy śmierć poniósł 41-letni operator walca. Został nim dociśnięty do drugiego walca. Do tragedii doszło wczoraj (w czwartek, 22.10.) ok. godz. 9 rano.

Gdy na miejsce wypadku docierała straż pożarna i karetka, mężczyzna był jeszcze przytomny.

– Znajdował się pomiędzy dwoma walcami. Pomocy udzielał mu już zespół ratownictwa medycznego – informuje sekc. Dawid Lewandowski z Komendy Powiatowej PSP w Żarach.

Stan mężczyzny był ciężki. Dlatego został wezwany helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał go przetransportować do szpitala.

Gdy helikopter był już na miejscu, mężczyzna zmarł.

– Zgon mężczyzny nastąpił na miejscu. W tej sprawie wszczęte zostanie śledztwo prokuratorskie – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

Długoletni pracownik

Pierwsze informacje udało się zebrać Państwowej Inspekcji Pracy.

– Z bardzo wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w miejscu na budowie, gdzie ciężki sprzęt jest przechowywany. Podczas uruchamiania maszyny doszło do jej przesunięcia. Wówczas walec docisnął mężczyznę do drugiej maszyny – informuje Jerzy Łaboński, szef Okręgowego Inspektoratu Pracy w Zielonej Górze.

Poszkodowany w wypadku mężczyzna miał 41 lat.

– Był naszym doświadczonym pracownikiem, z ponad 10-letnim stażem pracy – mówi Paweł Bruger, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w firmie Mirbud ze Skierniewic, która zajmuje się budową odcinka autostrady pomiędzy Królowem a Żarami.

Akcja strażaków trwała niemal 3 godziny. W tym czasie droga była całkowicie zablokowana.

Napisz komentarz »