REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Szpital na granicy wydolności

Opublikowano 23 października 2020, autor: Piotr Piotrowski

Już 60 chorych na COVID-19 leży w żagańskim szpitalu. Codziennie przyjmowani są kolejni zakażeni. Kończą się wolne łóżka. – Jesteśmy na granicy wydolności – alarmuje Jacek Wąsik, kierownik żagańskiej filii 105. Szpitala Wojskowego.

Obecnie żagański szpital, zgodnie z wytycznymi wojewody, ma 76 łóżek dla chorych na koronawirusa: 48 na oddziale pulmonologii dla pacjentów z ciężkim przebiegiem choroby oraz 28 na oddziale chirurgii i urologii dla osób z lżejszymi objawami. 

 – Nie mamy już wolnych łóżek na pulmonologii. Zajęte są wszystkie 48. Mało tego, konieczne było stworzenie dodatkowego, 49 miejsca, dla chorego z ciężkim przebiegiem choroby – mówi Jacek Wąsik, kierownik żagańskiej filii 105. Szpitala Wojskowego. – Szpital  zyskał dwa nowe respiratory. Łącznie ma ich pięć. Wszystkie są obecnie w użyciu w ratowaniu pacjentów z najcięższymi objawami COVID-19. Oprócz podłączenia do aparatury, osoby w najgorszym stanie dostają osocze ozdrowieńców. Jednym z pacjentów, którego tak leczono, jest burmistrz Żagania.

Od wtorku, 20 października, otwarto ponownie oddział chirurgiczny z 28 łóżkami covidowymi, zamknięty wcześniej z powodu dużego zakażenia personelu szpitala (w sumie 20 osób). 

– Z początku przyjmowaliśmy do niego zakażonych, wymagających zabiegów chirurgicznych. Obecnie, z powodu braku miejsc na pulmonologii, przyjmujemy na chirurgię  wszystkich zakażonych, również tych, którzy mają problemy z oddychaniem – dodaje J. Wąsik. – Od początku tego tygodnia, oddział jest zapełniany pacjentami. Biorąc pod uwagę tempo zachorowań, za chwilę będziemy na granicy wydolności.

 

45 zakażonych wśród personelu

W czwartek rano, 22 października, na oddziale chirurgicznym zajętych było już 12 łóżek. Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia i zastępca komendanta 105., który nadal przebywa na oddziale z powodu koronawirusa, podkreśla, że sytuacja robi się coraz trudniejsza.

– Oddział pulmonologii jest już całkowicie przepełniony, szpital jest na granicy wydolności. Karetki pogotowia co chwilę wyjeżdżają do pacjentów z ciężkimi objawami, jakie powoduje koronawirus. Na tej podstawie mogę sądzić, że te 76 łóżek szybko zapełni się w stu procentach. Do tego dochodzą problemy z obsadą personelu. Co chwilę ktoś nam wypada z załogi, z powodu zakażenia – mówi R. Smyk.

Obecnie zakażonych jest 45 pracowników szpitala, kilkoro przebywa na obserwacji.

 

Aż tak źle?

Mieszkańców niepokoi sytuacja w szpitalu, nie tylko z powodu kończących się wolnych miejsc dla pacjentów. Kilka dni temu władze Żagania przekazały lecznicy kilkanaście zgrzewek wody mineralnej. 

– Czyżby sytuacja w szpitalu była aż tak dramatyczna, że brakuje wody do picia? – pyta nasz czytelnik.

Rzeczniczka szpitala tłumaczy: – Woda w szpitalu dla pacjentów jest dostępna w dystrybutorach. – Natomiast jeśli ktoś z mieszkańców ma ochotę wspomóc w taki czy inny sposób pacjentów, to absolutnie nie mamy nic przeciwko.

Napisz komentarz »