REKLAMA

Kultura, Oświata

Wirus w szkołach i przedszkolach

Opublikowano 16 października 2020, autor: jb

Przedszkole nr 5 w Żaganiu w kwarantannie, a Przedszkole nr 2 zamknięte na dwa dni. Sanepid nakłada restrykcje na kolejne szkoły i przedszkola po potwierdzonych wynikach testów na obecność koronawirusa.

Po potwierdzonym zakażeniu w Przedszkolu nr 6, na kwarantannę trafiło około 100 osób. Najpierw pozytywny wynik na obecność koronawirusa miał jeden z rodziców, później samo dziecko.

– Na kwarantannę trafiła cała grupa 5-latków, ich rodzice, rodzeństwo, a także nauczycielki i woźna oddziałowa. Dzieci z pozostałych grup przychodzą na normalne zajęcia – mówi Mariusz Krugły, naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miasta w Żaganiu.

Cały budynek trzeba było zdezynfekować, a kwarantanna dla osób kończy się dzisiaj (piątek, 16 października).

Dwie nauczycielki zakażone koronawirusem są także w Przedszkolu nr 2 w Żaganiu. Jedna wynik poznała w weekend, drugi przyszedł w czwartek, 15.10.

– Dzieci przyprowadzone do przedszkola na zajęcia w czwartek rodzice musieli tego samego dnia odebrać. Wtedy też przeprowadziliśmy dezynfekcję. Przedszkole zamknięte jest także w piątek, 16.10. Większość na zajęcia powróci od poniedziałku, pod nadzorem jest jedna grupa, z którą zakażona nauczycielka miała kontakt – tłumaczy naczelnik.

Przez zakażenia w przedszkolach i obowiązek kwarantanny w SP nr 7 nie było łącznie 12 uczniów na zajęciach.

– W czwartek u jednego ucznia klasy czwartej potwierdzono zakażenie, więc cała jego klasa jest objęta nadzorem. Od. 9.10. nie ma go już w szkole. Dodatkowo pod nadzór trafiła klasa siódma, bo pozytywny wynik na obecność wirusa miało rodzeństwo jednego z uczniów – wymienia M. Krugły.

Na kwarantannie w Szkole Podstawowej nr 4 nadal przebywa dwójka dzieci, która mogła mieć kontakt z osobą zakażoną.

Skończył się nadzór nad grupą przedszkolną przy SP nr 5.

Tylko Szkoły Podstawowej nr 3 w Żaganiu nie dotknęły żadne restrykcje związane z koronawirusem w mieście.

– Uczy się w niej na co dzień 121 dzieci głównie z jednej dzielnicy, więc widocznie tam na co dzień spotyka się po prostu najmniej osób – zastanawia się naczelnik.

Napisz komentarz »