REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Mądry burmistrz po szkodzie

Opublikowano 16 października 2020, autor: red.

Burmistrz Żagania walczy z koronawirusem. Jego stan się nie poprawił po tygodniu izolacji domowej, więc trafił do szpitala.

Andrzej Katarzyniec dowiedział się, że ma koronawirusa w piątek, 9 października. Zrobił sobie test, bo od kilku dni miał gorączkę, objawy przeziębienia. Zanim jeszcze zrobił test, o swoim złym samopoczuciu informował na Facebooku. A potem, jak zapewniał, było z nim coraz gorzej.

– Muszę powiedzieć, że nigdy nie czułem się tak źle – oświadczył we wtorek, 13 października. – Cały czas leżę. Gorączka nie spada. Mam 38,7 – zdradził.

Leczenie w domu nie wystarczyło, więc w środę, 14 października, Katarzyniec trafił do żagańskiego szpitala.

– Jego stan jest stabilny, nie wymaga podłączenia do respiratora – informuje Ryszard Smyk, zastępca komendanta 105. Szpitala Wojskowego, który od tygodnia sam walczy z koronawirusem i również leży w żagańskim szpitalu.

To dobrze, ponieważ – jak poinformowała nas rzeczniczka 105. Szpitala Wojskowego, Justyna Wróbel-Gądek – w Żaganiu są trzy respiratory dla pacjentów covidowych i wszystkie są obecnie wykorzystywane.

Bez maseczki, bez dystansu

Burmistrz Katarzyniec, gdy sam zachorował, postanowił edukować innych. Na Facebooku zwrócił się do „koronasceptyków”.

– Proszę, pomyślmy wszyscy o ludziach starszych i chorych na przykład na choroby nowotworowe. Oni mają obniżoną odporność. Chyba możemy bez dyskusji założyć maseczki i zachować dystans. Bądźcie rozsądni. Nie wychodźcie nigdzie bez potrzeby – zaapelował.

Tymczasem, zanim Katarzyniec trafił do izolacji, nie był taki przezorny i rygorystyczny, ani w kwestii maseczek, ani dystansu. Przez kilka dni, zanim choroba się ujawniła, odbył wiele spotkań.

W Pałacu Książęcym wręczał odznaczenia seniorom zasłużonym dla miasta. Bez maseczki. I pozował z nimi do zdjęć.

W kościele garnizonowym, podczas mszy św. w intencji żagańskich rzemieślników i handlowców, częstował chlebem.

Spotykał się też z młodymi sportowcami, których zaprosił do Ratusza, żeby pogratulować im sukcesów. Były uściski i wspólne zdjęcia, zamieszczone następnie na stronie Urzędu Miasta.

Dlatego po tym, jak burmistrz zrobił sobie test na obecność koronawirusa, na kwarantannę i nadzór epidemiologiczny trafiło kilkadziesiąt osób.

Seniorzy w kwarantannie

Sanepid cały czas ustala osoby, które miały kontakt z burmistrzem. To w sumie kilkuset mieszkańców: seniorzy, sportowcy, przedsiębiorcy, wojskowi, zwykli mieszkańcy, którzy przyszli na mszę do kościoła czy do pałacu na obchody Dnia Seniora.

– Do tej pory na kwarantannę i pod nadzór epidemiologiczny trafiło kilkadziesiąt osób, mających styczność z burmistrzem w ostatnim czasie – informuje Jacek Stępień, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Żaganiu.

A to może nie być koniec.

– Ustalamy kolejne osoby, prosimy też wszystkich mieszkańców, którzy mieli kontakt z burmistrzem, o zgłaszanie się do nas.

Na kwarantannę trafiła spora grupa seniorów, którzy mieli kontakt z burmistrzem, m.in. 96-letni kombatant, Piotr Gubernator.

– Jestem od ubiegłego tygodnia w izolacji domowej. Nie mam żadnych objawów wirusowych, czuję się dobrze – powiedział „Regionalnej” kombatant.

Na kwarantannie jest też grupa żagańskich urzędników, wśród których nie ma z kolei zastępcy Katarzyńca, Sebastiana Kuleszy.

– Burmistrz twierdził, że zachowywał dystans do swojego zastępcy, zawsze rozmawiali w maseczkach, więc na tej podstawie uznaliśmy, że wiceburmistrz będzie tylko pod nadzorem epidemiologicznym – tłumaczy Stępień.

Napisz komentarz »