REKLAMA

Zdrowie

Nie musisz? Nie choruj!

Opublikowano 09 października 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Kolejki do lekarzy specjalistów są długie jak nigdy dotąd. Na wizytę u endokrynologa trzeba czekać ponad rok!

Do lekarza specjalisty na Narodowy Fundusz Zdrowia było ciężko dostać się jeszcze przed epidemią. Czas oczekiwania na spotkanie ze specjalistą często był tak długi, że każdy, kto tylko mógł sobie na to pozwolić, decydował się na wizytę prywatną.

Kolejki nas wykończą

Do poradni  w 105. Szpitalu Wojskowym możemy próbować się dodzwonić. Dosłownie. Możemy. Bo linie cały czas są zajęte. Dzwonić można zaraz po otwarciu linii, w ciągu dnia i tuż przed zamknięciem. Komunikat jest jeden. „Wszystkie linie są zajęte, prosimy czekać” – proponuje nam sympatyczny głos automatycznej sekretarki.

Narodowy Fundusz Zdrowia przygotował specjalną wyszukiwarkę, na której możemy sprawdzić, kiedy lekarz przyjmie nas na ubezpieczenie. Tu – choć technologia kłania się w stronę pacjenta – wcale nie jest jakoś optymistyczniej. Endokrynolog przyjmie nas w listopadzie, ale 2021 roku! Kardiolog w lutym. Do ortopedy możemy umówić się pod koniec stycznia. Urolog przyjmie nas na NFZ najwcześniej 30 listopada. Potrzebujesz spotkać się z chirurgiem, jak już uda ci się dodzwonić, to pierwszy wolny termin jest 22 lutego.

Napisz komentarz »