REKLAMA

Samorząd

Za zamkniętymi drzwiami

Opublikowano 02 października 2020, autor: Norbert Królik

Boją się, czy może ćwiczą w hipokryzji. Żarscy radni obradują już kolejny miesiąc za zamkniętymi drzwiami bez udziału mieszkańców i mediów. Gdy są nagrywani na sali obrad, bo jest tam obowiązkowa kamera, to karnie noszą maseczki, gdy tylko z niej wyjdą, zaraz je zsuwają lub ściągają.

Marian Popławski, przewodniczący Rady Miasta w Żarach, uparł się, że sesje z udziałem radnych będą odbywały się bez publiczności i mediów. Takich obostrzeń nie ma w innych samorządach. Zarówno na sesje powiatowe, jak i gminne wejść może każdy i przy zachowywaniu dystansu społecznego w nich uczestniczyć.

Dla żarskich radnych to nie wystarczy. Przewodniczący Popławski wpadł już wręcz w obsesję i w środę (30.09) zamiast w czasie sesji skupić się na prowadzeniu obrad, upominał  radnych, gdy maseczka zsunęła im się choćby z nosa.

Upominał publicznie

– To była przesada. Gdybym ostentacyjnie chodził bez maseczki, to zrozumiałbym taką uwagę, ale w momencie gdy zsunęła mi się tylko z nosa, a przecież siedzieliśmy w oddaleniu od siebie, zwracanie mi uwagi było nie na miejscu – oburzał się uwagami przewodniczącego Adrian Jaworski, radny PiS.

Jak się okazało przewodniczący Popławski taki święty nie jest, jak próbuje pokazywać przed kamerami. Drzazgę w oku innych widział, a belki we własnym nie zauważył.

Gdy w czasie przerwy wyszedł z sali, zsunął maseczkę. Pech chciał, że nadział się na kamerę Telewizji Regionalnej, która przyłapała przewodniczącego z odkrytym nosem i w dodatku z maseczką założoną odwrotnie. Czyżby tak się spieszył, gdy zobaczył dziennikarzy, że źle ją założył, czy może po prostu jeszcze się nie nauczył, jak maseczki trzeba nosić?

Napisz komentarz »