REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Wędkarze potrzebują parkingu

Opublikowano 02 października 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Wędkarze z koła nr 2 w Żarach, którzy opiekują się łowiskiem w Kunicach, chcą, by przy starym basenie powstał parking. Jest jednak jeden szkopuł – teren jest wynajmowany przez szkołę nauki jazdy.

Remont całego terenu wykonuje firma Arman z Kadłubii. Zagospodarowanie kąpieliska  kosztuje 2 mln 300 tys. zł. Powstała ścieżka spacerowa, dwie wiaty, w tym jedna grillowa, a druga edukacyjna oraz plac zabaw. Teren jest oświetlony i monitorowany.

– Wygląda to pięknie i ta inwestycja była bardzo potrzebna – mówi Zygmunt Gorzelańczyk, prezes koła wędkarskiego nr 2 w Żarach, które opiekuje się łowiskiem w Kunicach. – Do pełni szczęścia brakuje nam tu tylko miejsc parkingowych. Jest kilkanaście miejsc od strony stadionu, ale po drugiej nie ma ani jednego. Z zawodu jestem budowlańcem, przepracowałem wiele lat i wiem, że gdy się stawia sklep albo zagospodarowuje taki teren jak ten, trzeba od razu wziąć pod uwagę plac pod parking. A tu najbliższy jest pod Biedronką. Przyjadą wędkarze, kibice na mecz czy matki z wózkami na niedzielny spacer i gdzie wszyscy mają zaparkować? – zastanawia się wędkarz.

Mają pomysł

Wędkarze mają pomysł, jak rozwiązać problem z parkingiem. Kilka metrów od stawu znajdują się stare korty tenisowe, które obecnie Urząd Miasta dzierżawi szkole jazdy „Partner”, która ma tam plac manewrowy dla ciężarówek.

– Plac manewrowy może być w innym miejscu – przekonują wędkarze.

Innego zdania jest Krzysztof Niekało, który korzysta z placu.

– To, że wędkarze czegoś chcą, nie znaczy, że to dostaną – mówi K. Niekało. – Moja firma nie otrzymała od Urzędu Miasta żadnych informacji, że zamierzają nam wymówić dzierżawę. Jeżeli wędkarze chcą parkingu, to niech wydzierżawią plac od miasta. Ja płacę podatki, koszty dzierżawy. Po drugiej stronie stawu jest parking, wokół biegnie piękna ścieżka, można się przejść te kilkadziesiąt metrów. Raz podczas zawodów wędkarze parkowali na placu manewrowym. Został po nich tylko bałagan. Butelki, pełno śmieci, było nawet palenisko po ognisku na środku placu manewrowego. Ale jak miasto wymówi mi dzierżawę, to proszę bardzo, niech wędkarze przejmą teren i go zagospodarują. Za darmo to każdy by chciał – komentuje instruktor.

Sprawą parkingu zajmie się teraz żarski Urząd Miasta.

– Trzeba odpowiedzieć na apel wędkarzy – podkreśla Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar. I zastrzega: – Obecny dzierżawca ma umowę najmu do końca roku, potem zobaczymy, czy miejsce nadaje się pod parking, ale teraz nie ma mowy o wypowiadaniu dzierżawy. – wyjaśnia burmistrz

Napisz komentarz »