REKLAMA

Aktualności, Komunikacja

Chcą bezpiecznie dojechać do domów

Opublikowano 02 października 2020, autor: Norbert Królik

Mieszkańcy i przedsiębiorcy z Żar żądają bezpiecznego zjazdu z obwodnicy miasta do domów i działek, gdzie chcą budować firmy.

– Od 30 lat prosimy o poprawę bezpieczeństwa zjazdu z obwodnicy w ul. Południową w Żarach i nic się nie dzieje. Urzędnicy nas zbywają i nic nie robią – skarżą się okoliczni mieszkańcy i przedsiębiorcy.

– Jest wiele wypadków, bo ciężko stąd wyjechać – mówi Roman Szklarz, rolnik.

– Kupiłem działkę przy obwodnicy, chcę tutaj wybudować firmę, bo w obecnej siedzibie jest nam już za ciasno, ale nie zacznę budowy jeżeli nie będzie bezpiecznego wyjazdu – mówi Krzysztof Jung, który prowadzi firmę przy ul. Żagańskiej zajmującą się montażem szyb samochodowych.

W jeszcze gorszej sytuacji jest Tomasz Krawczyński, który chce wybudować stację demontażu pojazdów.

– Starałem się o warunki zabudowy w Urzędzie Miasta. Urzędnicy kazali mi zdobyć najpierw pozwolenia środowiskowe. Wydałem na to pieniądze, a gdy przyszło do wydania decyzji  stwierdzili, że nie ma dojazdu do mojej działki i decyzji nie dostanę – skarży się właściciel firmy Autoczęści.

Miał gorączkę

W poniedziałek mieszkańcy i przedsiębiorcy spotkali się przy ul. Południowej z posłem Jerzym Materną z PiS, Józefem Radzionem, starostą żarskim, Kazimierzem Drozdem, radnym powiatowym oraz przedstawicielami Urzędu Miasta.

– Rano dostałem informację, że mam zastąpić na spotkaniu naczelnika Rafała Fularskiego, który nie przyszedł do pracy, bo miał gorączkę – tłumaczył swoją obecność na spotkaniu Piotr Dewald, specjalista ds. dróg i transportu w Urzędzie Miasta.

– Dlaczego tutaj nie ma burmistrza lub wiceburmistrzów, skoro starosta mógł się pofatygować? Tak się traktuje sprawy mieszkańców w Żarach – denerwowali się zebrani.

Urzędnicy blokują

– Urzędnicy z miasta muszą się wziąć do pracy. To oni blokują poprawę bezpieczeństwa, a nie Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad, bo tu nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Gdyby taki plan był problem już dawno mógłby być rozwiązany, a ludzie mieliby bezpieczny wyjazd – uważa poseł J. Materna.

– Odpowiedzi z Urzędu, które dostajemy są aroganckie. Chętnie spotkamy się z panią burmistrz osobiście, ale jak widać po dzisiejszym spotkaniu ona boi się prawdziwych problemów mieszkańców i na takie spotkania nie przychodzi. A później zamiast rozwiązywać prawdziwe problemy miasta to przebudowuje ulicę Zielonogórskiej, która takiej przebudowy nie potrzebuje – uważa R. Szklarz, jeden z inicjatorów spotkania.

Napisz komentarz »