REKLAMA

Kultura, Oświata

Razem pół wieku

Opublikowano 02 października 2020, autor: jb

22 pary z Żagania świętowały jubileusz 50-lecia małżeństwa (sobota, 26 września).

Obchody przygotowano w sali ślubów Pałacu Książęcego.

Ślub w 1970 roku wzięło 19 par. 50-lecie świętowali: Elwira i Bogdan Pawłowiczowie, Danuta i Piotr Szczerbowie, Maria i Marian Makowscy, Danuta i Gustaw Lisowie, Róża i Roman Hnatuśkowie, Elżbieta i Zbysław Dymniccy, Stanisława i Franciszek Buszczakowie, Alicja i Józef Potyrałowie, Jadwiga i Józef Aleszykowie, Zofia i Mieczysław Dudowie, Aldona i Jerzy Śliwińscy, Krystyna i Stanisław Stoccy, Jadwiga i Jan Kaczmarkowie, Luzycna i Zdzisław Izdebscy, Bożena i Antoni Zatorowie, Irena i Bogdan Langowie, Władysława i Henryk Stasiewiczowie, Irena i Leonard Królikowscy.Swoje odznaczenia już 51 lat po ślubie odebrali:  Jadwiga i Jerzy Kościelscy, Teresa i Julian Ottowie,  52 lata po ślubie: Janina i Romuald Guzdenowie, Zofia i Adolf Górowie.

Nieobecni byli Danuta i Franciszek Szczepaniakowie (51 lat) i Krystyna i Władysław Grendowie (59 lat), którzy swoje odznaczenia odbiorą w domach.

Małżonkowie odnawiali słowa przysięgi, którą złożyli sobie pół wieku temu.

– Wasza miłość, która potrafiła przetrwać wszystkie dobre i złe chwile, powinna być wzorem dla młodych osób – mówił kierownik USC w Żaganiu, Jan Mazur.

 

Znają się dłużej

Rocznicę ślubu 18 kwietnia mieli Alicja i Józef Potyrałowie.

– Wtedy przez pandemię nie udało się nam poświętować, ale za to po uroczystości w pałacu jeszcze mieliśmy okazję spotkać się z rodziną. 50 lat małżeństwa to dużo, a znamy się jeszcze dłużej. Pierwsze wspólne zdjęcie mamy w wieku 13-14 lat z zawodów lekkoatletycznych. Żona stała wtedy na podium, a ja pod podium w nią wpatrzony – mówi pan Józef.

Jadwiga i Józef Aleszczykowie poznali się w pracy.

– Oboje wtedy pracowaliśmy w Żagańskiej Czesalni Wełny. Spotykaliśmy się przez kilka lat, wzięliśmy najpierw ślub cywilny, a kilka dni później kościelny – mówi pani Jadwiga.

Władysława i Henryk Stasiewiczowie jechali razem autobusem.

– To był wyjazd do Zielonej Góry na zjazd młodych przodowników pracy. Tak się poznaliśmy. Żeby się małżonkom dobrze układało, muszą umieć się ze sobą zgadzać – mówią. 

– Znamy się od bardzo dawna. Już w podstawówce chodziliśmy razem na wagary, trzymaliśmy się razem w szkole średniej. W życiu pieniądze nie są najważniejsze, trzeba się nauczyć tolerancji wobec siebie – dodają Irena i Leonard Królikowscy

Lucyna i Zdzisław Izdebscy poznali się na pochodzie 1-majowym.

– Jeszcze tego samego dnia poszliśmy na spacer i do kawiarni Ratuszowej w Żarach – opowiadają. – Na 50 wspólnych lat potrzeba dużo wytrwałości i miłości, a sekretem dobrego związku jest zaufanie – dodają. Doczekali się trójki dzieci i tyle samo wnuków.

Uroczystość uświetnił występ zespołu Złote Łany z Bożnowa.

Napisz komentarz »