REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Zakażony ginekolog

Opublikowano 25 września 2020, autor: bj

Dodatni wynik testu na koronawirusa u lekarza ginekologa potwierdzono w sobotę, 19.09. Część jego pacjentek znalazła się na kwarantannie.

Informacja o zakażeniu koronawirusem lekarza – specjalisty ginekologa pojawiła się w sobotę, 19.09. Dzwonimy do niego. Przedstawiamy się, upewnia się, że rozmawia z dziennikarzem. Nie zaprzecza, że jest zakażony.

– Takich rozmów nie prowadzę przez telefon – zastrzega i odkłada słuchawkę.

Na drzwiach jego gabinetu w Żaganiu nie pojawiła się żadna informacja o tym, że jest nieczynny.

Lekarz na co dzień przyjmuje w swoim gabinecie w Żaganiu. Jest też związany z Żarami, z Łużyckim Centrum Medycznym. Ponadto pracuje w przyszpitalnej przychodni w Zielonej Górze.

Jest zakażenie

Zielonogórski szpital potwierdza, że ginekolog przebywa na kwarantannie.

– Nasz lekarz ginekolog ma zakażenie koronawirusem od kilku dni. Nie wpłynęło to na szczęście na pracę oddziału. Wszelkie rygory bezpieczeństwa zostały zachowane – zapewnia Robert Kowalik z biura zarządu Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. 

Informację uzupełnia rzecznik kliniki.

– Doktor miał kontakt z osobą, która miała typowe objawy dla COVID-u. Sam zdecydował o tym, że musi się przebadać. Zachował trzeźwość umysłu i rozsądek. Od razu nas o tym  poinformował – mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka zielonogórskiego szpitala. I dodaje: – Nie ma zagrożenia, jeśli chodzi o pozostały personel i pacjentki. Zadziałaliśmy bardzo szybko, jeszcze zanim pojawiły się wyniki. W tym czasie lekarz miał bardzo nieduży kontakt w szpitalu. Od razu, przy samym podejrzeniu, po informacji od lekarza został odseparowany. Po prostu pozostał w domu. U nas jest taka procedura. Jeśli jest jakiekolwiek podejrzenie, ta osoba jest natychmiast odsuwana od pracy, zarówno, jeżeli chodzi o kontakt z personelem, jak i z pacjentami – zapewnia S. Malcher-Nowak. I zastrzega, że wszystko odbywa się w porozumieniu z Sanepidem.

W żarskiej przychodni również zapewniają, że nie ma zagrożenia.

-U nas miał przyjęcia ostatnio trzy tygodnie temu, na początku września. I teraz miał przyjmować, w nadchodzących dniach. Dlatego u nas nie ma żadnego zagrożenia ani dla personelu, ani dla pacjentek – mówi Konrad Jaskulski, współwłaściciel Łużyckiego Centrum Medycznego w Żarach.

Nieoficjalnie, od jednej z pacjentek wiadomo, że z Sanepidem kontaktowały się pacjentki lekarza. Sanepid prowadził też własne dochodzenie epidemiologiczne, które miało wyjaśnić, z kim mógł mieć kontakt.

Napisz komentarz »