REKLAMA

Kultura, Oświata

Kto zastąpi Krzywotulskiego?

Opublikowano 25 września 2020, autor: M. Kozarowicz

Giełda nazwisk wybiła jak gejzer. Jest o co walczyć. Nowy dyrektor Żarskiego Domu Kultury będzie mógł liczyć na całkiem przyzwoitą pensję.

Kadencja dyrektora Żarskiego Domu Kultury zakończy się w styczniu. Już dziś wiadomo, że burmistrz w grudniu ogłosi konkurs na jego następcę.

– Zacząłem pracę w 1977 roku. – Zaczynałem jako instruktor i przeszedłem przez wszystkie szczeble w domu kultury – mówi dyrektor Roman Krzywotulski, któremu w styczniu kończy się kadencja. Jak nieoficjalnie wiadomo, dyrektor zamierza przejść na emeryturę i nie będzie kandydował.

Giełda nazwisk

Giełda nazwisk wybrzmiała zaraz po tym, jak miasto poinformowało, że w grudniu ogłosi konkurs na stanowisko dyrektora ŻDK.

– Powiadomienie o konkursie na 4 miesiące przed jego ogłoszeniem to nasz obowiązek – mówi Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar. – Dyrektor Krzywotulski zostaje do końca stycznia. Ciężko teraz mówić o konkretnych nazwiskach. Chodzi nam o osobę, która będzie potrafiła dobrze współpracować z pozostałymi jednostkami, będzie potrafiła zachęcać żaran do aktywnego korzystania z tego, co będzie oferować ŻDK. Myślę jednak, że o szczegółach i kryteriach, jakie będzie musiał spełnić kandydat, będziemy rozmawiać w grudniu – zastrzega O. Napiórkowski

Jednym z najgłośniej wybrzmiewających nazwisk jest to Łukasza Matyjaska, radnego miejskiego i przedsiębiorcy związanego z branżą eventową.

– Nawet nie ma co mnie wymieniać – mówi Matyjasek. – To nie dla mnie. Ja prowadzę firmę. Stanowisko dyrektora pociąga za sobą mnóstwo obowiązków, a wynagrodzenie jest, jakie jest. Te 4 tys. zł na rękę to moim zdaniem mało, zważywszy, że dyrektor będzie zarządzał około 40 osobami, z którymi będzie musiał zbudować relacje. Musi umieć organizować imprezy, kontaktować się z zespołami. Na remont czeka sala widowiskowa Luna, więc dochodzi kwestia przetargów. To naprawdę nie jest łatwy kawałek chleba. To stanowisko potrzebuje młodej i dynamicznej osoby, która będzie miała kwalifikacje i wiedzę – mówi Ł. Matyjasek.

W kuluarach wymienia się również nazwisko regionalisty, Rafała Szymczaka.

– Nie. Nie będę kandydował – zaprzecza Szymczak. – Jestem historykiem. ŻDK to nie moja dyscyplina. Po tym, jak zorganizowano konkurs na dyrektora muzeum, mam poważne wątpliwości, czy w miejskich konkursach na stanowiska dyrektorskie decydują kompetencje, pomysły i kompetencje zawodowe – komentuje R. Szymczak.

Sporo mówi się także o kandydaturze Małgorzaty Cegielskiej, nowej dyrektor Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckieg.

– Dotarły do mnie takie sygnały, że jestem wymieniana jako kandydatka – mówi Cegielska. – Przyznaję, że bardzo się nimi zdziwiłam, ale mogę je zdementować. Nie zamierzam kandydować. Przede mną dużo pracy w muzeum i tu będę się rozwijać – komentuje M. Cegielska.

Pensja obecnego dyrektora to 6 tys. 300 zł brutto.

Napisz komentarz »