REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Dni Katarzyńca są policzone?

Opublikowano 25 września 2020, autor: Piotr Piotrowski

15 listopada mieszkańcy Żagania zdecydują, czy odwołać burmistrza i Radę Miasta.

Taką datę wyznaczył komisarz wyborczy, po weryfikacji list z podpisami mieszkańców, jakie przekazali mu inicjatorzy referendum.

– Organizatorzy zebrali wymaganą liczbę podpisów ze znaczną nadwyżką, więc kilka błędów w PESEL-ach mieszkańców nie miało znaczenia – mówi Stanisław Blonkowski,dyrektor zielonogórskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Aby referendum było ważne, do urn musi pójść 5 tys. 455 mieszkańców w przypadku burmistrza oraz 6 tys. 201 mieszkańców w przypadku Rady Miasta. Do odwołania wystarczy zwykła większość, czyli 50 procent głosów na „tak” plus jeden.

– Mieszkańcy będą głosować w 14 lokalach wyborczych, w godzinach od 7.00 do 21.00 – dodaje Blonkowski.

Teraz inicjatorzy referendum robią wszystko, aby zachęcić mieszkańców do pójścia do urn. Póki co, uzyskali poparcie szefa powiatowych struktur Prawa i Sprawiedliwości, Jerzego Bielawskiego.

– Nie zgadzam się na dualizm rządów burmistrza Katarzyńca i starosty Janowicza. Burmistrz jest zależny od starosty, przez co miasto traci na rozwoju – mówi Bielawski. I dorzuca: – Pan Janowicz został wybrany na starostę spoza Rady Powiatu, kuchennymi drzwiami.

Bielawski dodaje, że dziś (piątek, 25 września) stanowisko w sprawie poparcia lub nie dla referendum mają wyrazić miejskie władze Prawa i Sprawiedliwości.

Charyzmatyczny przywódca

Tomasz Szewczyk,pełnomocnik komitetu referendalnego, podkreśla, że liczy na wysoką frekwencję w głosowaniu.

– Myślę, że to referendum jest najważniejszym w historii Żagania. W dobie pandemii miasto potrzebuje charyzmatycznego przywódcy i gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Mieszkańcy mają wybór: albo rozwój, albo kolejne trzy lata stagnacji rządów pana Katarzyńca, który myśli, że spokojnie doczeka emerytury, rządząc bez wizji i planu rozwoju  – mówi  T. Szewczyk.

Inicjatorzy referendum stawiają burmistrzowi 21 zarzutów. Wytykają mu m.in., że zamknął miejskie kąpielisko i przytulisko dla psów, pozatrudniał „swojaków” w urzędzie, toleruje nepotyzm w placówkach mu podległych, wycofał się z dofinansowań na przebudowę targowiska i z wielu innych inwestycji, jak choćby budowa hal przy SP nr 3 czy SP nr 4.

– Ale to nie koniec. Burmistrz Katarzyniec boi się nawet organizacji imprez kulturalnych. Zrezygnował w tym roku z Jarmarku Św. Michała, co było ogromnym błędem. W tej sytuacji wielu mieszkańców Żagania pojechało na Winobranie do Zielonej Góry – mówi T. Szewczyk. – Myślę, że czas tego pana już się skończył.

W najbliższym czasie komitet referendalny ma przedstawić swojego kandydata na burmistrza. Jak ustaliliśmy, nie będzie to były burmistrz, Daniel Marchewka.

komentarz »
  1. Henry 30 września 2020 23:04 - Odpowiedź

    Rudy czyż nie ma postawionych zarzutów sądownie.
    ?

Napisz komentarz »