REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Jak podpułkownik sobie dorabiał

Opublikowano 25 września 2020, autor: Piotr Piotrowski

Zabierał część nagród swoim podwładnym, kazał im sprzedać sprzęt wojskowy w skupie złomu. Podpułkownik żagańskiej 34. Brygady Kawalerii Pancernej znalazł sposób na dorobienie sobie do pensji.

Żołnierze, którzy zgłosili się do redakcji, podkreślają, że są oburzeni tym, że podpułkownik, przeciwko któremu toczy się śledztwo, nadal pracuje w jednostce.

– Jak to się ma do przysięgi żołnierskiej, którą ponad 30 lat temu ten pan złożył? To hańba dla munduru! – kwituje jeden z nich.

Podpułkownikowi żagańskiej 34. Brygady Kawalerii Pancernej Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zarzuca przekroczenie uprawnień oraz przywłaszczenie mienia 34. BKPanc., które nakazał podległym sobie żołnierzom sprzedaż w skupie złomu. Na czas śledztwa ppłk został zawieszony w czynnościach i trafił pod dozór dowódcy Czarnej Dywizji. Usłyszał dwa zarzuty.

– Podpułkownik R. S. od maja do lipca 2019 roku, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając jako funkcjonariusz publiczny – szef szkolenia 34. Brygady Kawalerii Pancernej, przekroczył swoje uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez nakazywanie podległym żołnierzom – młodszemu chorążemu oraz chorążemu – oddania sobie części środków pieniężnych w kwocie łącznie 900 zł, otrzymywanych w ramach nagród pieniężnych przyznanych od dowódcy jednostki wojskowej, czym działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego – informuje kpt. Maciej Długołęcki z wydziału ds. wojskowych poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

 

Zarabiał na złomie

Podpułkownik jest też oskarżony o przywłaszczenie mienia w postaci elementów stalowych – złomu składowanego na terenie strzelnicy 34. BKPanc. na łączną kwotę 4 tys. 33 zł. Prokurator Długołęcki dodaje, że taką kwotę uzyskał poprzez zbycie złomu w punkcie surowców wtórnych, tym samym działając na szkodę 43. Wojskowego Oddziału Gospodarczego w Świętoszowie. 

Jak ustaliliśmy, do skupu trafił element stalowy przęsła mostu wojskowego (zespawane rury, po których jeździły pojazdy) oraz stary symulator do nauki działania załogi czołgu.

– Sprzęt został wywieziony z terenu brygady na strzelnicę, aby mogła tam dojechać firma skupująca surowce. Oczywiście złomu podpułkownik sam nie sprzedał, tylko kazał kierownikom strzelnic, wydał im polecenie – dodaje nasz informator.

 – W czerwcu wobec ppłka zastosowano środki zapobiegawcze – został zawieszony w czynnościach służbowych szefa szkolenia 34. Brygady Kawalerii Pancernej i trafił pod dozór przełożonego, dowódcy 11, Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej – informuje M. Długołęcki.

Zgodnie z art. 231 par. 2 kodeksu karnego, za przekroczenie uprawnień podpułkownikowi R. S. grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

komentarz »
  1. Józek 4 października 2020 13:38 - Odpowiedź

    Suski zmarnował 70 mln i jest ok, bo demokracja kosztuje.

Napisz komentarz »