REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Przygniótł go wózek

Opublikowano 18 września 2020, autor: jb

Okoliczności śmiertelnego wypadku przy pracy w firmie „Martpol” w Niegosławicach bada prokuratura i inspekcja pracy.

Przypomnijmy, w czwartek (10.09.) w trakcie pracy wózek widłowy przygniótł 28-letniego pracownika firmy „Martpol”. Współpracownicy drugim wózkiem widłowym podważyli przewrócony sprzęt, wydostali mężczyznę i przeprowadzili reanimację. Nie udało się go uratować.

 – Wstępnie ustalono, że w firmie praktykowany był system załadunku i wyładunku towarów z tira przy pomocy wózków widłowych. Do tira z rampą dostawiany był łącznik, po nim przejeżdżał pracownik wózkiem widłowym. Tak miało być tym razem. Pracownik miał ruszyć rampą do tira, potem łącznik się przechylił, a wózek z niego spadł. Gdy mężczyzna miał próbować wydostać się z tego wózka, najpierw upadł na głowę, a potem jeszcze został przygnieciony  wózkiem – mówi prokurator Łukasz Wojtasik z Prokuratury Okręgowej. – Prokuratura będzie prowadzić śledztwo w kontekście tego, czy ktoś nie zachował zasad ostrożności i dlaczego doszło do tego, że łącznik się przechylił.

Ruszyło już też postępowanie Państwowej Inspekcji Pracy.

– My badamy, czy pracodawca nie przyczynił się do takiego zdarzenia poprzez swoje działanie lub zaniechanie pewnych działań. Ustalamy też przyczyny, jeżeli leżą po stronie pracownika. Nawet jeśli zawinił pracownik, to dlaczego? Czy nie był odpowiednio przeszkolony? Czasu wymaga sprawdzenie dokumentów, przesłuchanie pracowników – mówi Andrzej Machnowski z Okręgowej Inspekcji Pracy.

 

 Czekają na wyniki

W poniedziałek (14.09.) przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny.

– Wykazała obszerne urazy wielonarządowe, ale ostateczna opinia zostanie sporządzona po wykonaniu dodatkowych badań, w tym toksykologicznych. Przez to, że był to wypadek w pracy, musimy wiedzieć, czy pracownik nie był np. pod wpływem alkoholu albo innych środków. Na takie wyniki czeka się zazwyczaj około 3 tygodni – dodaje prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

O komentarz poprosiliśmy władze firmy z Niegosławic.

–  W związku z zaistniałym nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy w firmie Martpol, w zakładzie zostało wszczęte postępowanie, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, które ma na celu wyjaśnienie przyczyn zdarzenia  – mówi dyrektor Mateusz Martynowicz

 Tragicznie zmarły mężczyzna został pochowany w środę, 16.09., na cmentarzu w Niegosławicach.

Napisz komentarz »