REKLAMA

Kronika policyjna

Szeryf czuwa – śpij spokojnie

Opublikowano 18 września 2020, autor: Norbert Królik

Takiego sąsiada jak Piotr Czerwiński, żarski radny i emerytowany policjant, każdy chciałby mieć. Mimo że aktywną służbę zakończył wiele lat temu, to dalej łapie złodziei, którzy okradają jego sąsiadów.

Tego się nie zapomina. Nos szeryfa nie zawiódł Piotra Czerwińskiego i tym razem.

– Przed 7 rano w poniedziałek, 14.09., szedłem do myjni, bo byłem umówiony z klientem, że go odwiozę do pracy, a potem zajmę się jego samochodem – opowiada P. Czerwiński, który niedawno w Kunicach przy ul. Pułaskiego uruchomił myjnię, a w przyszłości również ma zamiar otworzyć warsztat samochodowy.

Zaczął uciekać

Po drodze w krzakach zauważył wystające koło roweru, leżała tam też piła mechaniczna i elektronarzędzia.

– Wzbudziło to moje podejrzenie, ale spieszyłem się, więc nie mogłem dokładnie sprawdzić, co to jest. Dopiero gdy wróciłem zauważyłem, że obok ukrytych w krzakach rzeczy ktoś jest. Od razu pomyślałem, że to złodziej. Gdy się do niego odezwałem, zaczął uciekać. Wskoczyłem do samochodu i przeciąłem mu drogę ucieczki. Biegł w kierunku mojego domu – opowiada radny.

Posłuchał się

Gdy P. Czerwiński krzyknął do niego „stój”, złodziej, widząc, że nie ma szans na ucieczkę, poddał się. Były policjant rozpytał go, skąd pochodzą kradzione rzeczy i już przed przyjazdem funkcjonariuszy wiedział, gdzie mieszka złodziej, kogo okradł, kiedy to zrobił i dlaczego ukrył rzeczy w krzakach.

– Opowiedział wszystko jak na spowiedzi. Okradał podwórka około 2-3 w nocy. Ukradzione rzeczy ukrył w krzakach, a rano wrócił z przyczepką, żeby je zabrać. Wtedy wpadł – dodaje P. Czerwiński.

– Postawiono mu zarzut kradzieży i jest pod dozorem policji – mówi Aneta Berestecka, rzecznik żarskiej policji.

Napisz komentarz »