REKLAMA

Samorząd

Rynsztok czy droga?

Opublikowano 18 września 2020, autor: Justyna Bareła

O remont ulicy Kościuszki w Wymiarkach spierali się na sesji wójt i radni.

– Ten remont to jedna wielka pomyłka. Co kawałek jakieś załamanie albo zapadnięcie – zauważył radny Jerzy Niezgócki podczas sesji w czwartek, 10 września.

Droga remontowana była w ubiegłym roku. Gmina zapłaciła za to ponad 3 mln zł.

– To, że pan tak uważa, to nie oznacza, że droga jest krzywa i wykonana niezgodnie z normami – odpowiadał wójt Lech Miszewski. – Już tłumaczyłem, dlaczego czasem stoi tam woda. Droga jest bez instalacji burzowej. Jej spadek od skrzyżowania z drogą powiatową wynosi 1,2 stopnia, potem jest wyrównany do zera, potem znowu podniesiony o 1,2 stopnia i wyrównany. Gdyby tego spadku nie było, woda po deszczu ciągle płynęłaby na jedno podwórko. Jak nie ma burzówki, musimy wybierać mniejsze zło. To nie jest droga wybudowana, tylko odtworzona.Dopytywaliśmy w Urzędzie Marszałkowskim o możliwość wylania asfaltu, ale na to zgody nie ma. Musimy się liczyć z tym, że 2-3 razy w roku woda na tej ulicy po prostu stanie. To jest bruk łupany ręcznie, on nigdy nie będzie idealnie równy – podkreślał wójt. 

– Nie przekonał mnie pan. Ja nie rozumiem, jak droga może być z wgłębieniami. Wyjdzie nam z tego chyba tylko rynsztok – odparował J. Niezgócki.

– Pan już chyba nie pamięta, jak przed remontem woda na ulicy stała całymi tygodniami. Mogę razem z panem tę drogę wymierzyć, może wtedy zmieni pan zdanie – bronił remontu L. Miszewski.

– Mimo wszystko kostka jest krzywa. Jak się jedzi, to mało koła nie urwie. To nie jest tak dobra droga jak ta w kierunku Gozdnicy – zauważyła radna Barbara Szkodzińska.

– Droga na Gozdnicę była robiona z kostki łupanej mechanicznie, a tej na Kościuszki nie da się inaczej ułożyć – tłumaczył wójt.

Napisz komentarz »