REKLAMA

Kronika policyjna

Z łomem, w kapturach

Opublikowano 18 września 2020, autor: bj

Łomem wyważyli zamek. Wyrwali kasetkę z bilonem. Wszystko trwało kilka chwil.

Amatorów kasetek z pieniędzmi na myjniach automatycznych poszukuje policja.

– Włamali się ze środy na czwartek (9/10.09.). Wyłamali zamek, wyrwali kasetkę z bilonem. Straty oceniam na 1 tys. 500 zł – 2 tys zł.  – mówi Adam Lachowicz z Lubska, właściciel automatycznej myjni w Lubsku przy ul. Farbiarskiej.

Do myjni podeszli we dwóch. Jeden miał łom, drugi stał na czujce.

– Wezwałem policję. Przekazałem nagranie z monitoringu. Przyjęli zeznania – z gorzkim śmiechem kwituje pytania dziennikarza. Bo złodzieje odwiedzają go często. – W tym roku miałem już włamanie do myjni i dwa na zakład – wylicza.

A. Lachowicz jest właścicielem firmy produkującej stal i wyroby hutnicze. – Raz włamał się człowiek, który wcześniej u mnie pracował. Ja go rozpoznałem, pracownicy też. Ale policja uznała, że nagranie nie jest dostatecznie wyraźne, by mogło służyć za dowód. I włos z głowy mu nie spadł – opowiada.

Co z tego, że pójdę do sądu?

Innym razem, przestępca wpadł w ręce policji, ale niewiele mu można zrobić.

– Nosi opaskę na nodze, jakiś dozór ma. U mnie nakradł na 10 tys. zł, strat zrobił na 15 tys. zł. I co z tego? I tak nie byłoby jak z niego ściągnąć – argumentuje A. Lachowicz.

Na razie jest bezsilny. – Instalowanie bardzo skomplikowanych urządzeń spowodowałoby, że może trudniej byłoby się złodziejom do nich dobrać, ale straty byłyby daleko większe – argumentuje.

– Tej samej nocy złodzieje włamali się do myjni w Żarach. Czasem myślę sobie, że człowiek może powinien sam ich dopaść – denerwuje się.- Wszczęliśmy postępowania w obu sprawach. Prowadzone są czynności. Sprawcy nie zostali na razie ujęci – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

Napisz komentarz »