REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Do zielonej oazy to nam daleko

Opublikowano 18 września 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Na utrzymanie zieleni miejskiej w Żarach z budżetu płyną ogromne pieniądze. Czy są dobrze wykorzystywane? To już inny temat.

Patrząc na pieniądze, jakie Miejski Ośrodek Sportu, Rekreacji i Wypoczynku w Żarach dostaje na pielęgnowanie zieleni, można by sądzić, że Żary powinny należeć do najbardziej zadbanych i dopieszczonych miast w kraju.

100 tys. zł na nasadzenia

W tym roku wydano dokładnie 107 tys. 464 zł na nowe nasadzenia roślinami jednorocznymi i wieloletnimi, montaż konstrukcji kwietnych, zakup hydrożelu, ziemi kwiatowej, nawozów i środków ochrony roślin. Powinno być pięknie, ale nie jest. Nawet najbardziej reprezentacyjne zielone części miasta pozostawiają sporo do życzenia. W parku przy alei Jana Pawła II w niektórych miejscach beztrosko rosną sobie chaszcze, w stawie pływają śmieci i nie brakuje wyschniętych roślin. Ciut lepiej jest w parku przy Zakopiańskiej. Ale tam rosną tylko stare drzewa, więc roboty jest przy nich mniej.

 Zarządzają hektarami

Według wyliczeń urzędników, zielonych terenów do ogarnięcia w Żarach jest dokładnie 27 hektarów, co odpowiada 38 pełnowymiarowym boiskom do piłki nożnej.

– W obszarze, który jest zlecony do pielęgnacji, znajdują się parki miejskie, place zabaw i skwery zagospodarowane zielenią – mówi Aneta Pisarska-Grabkowska, kierownik ds. zieleni w MOSRiW. – Miesięczny koszt utrzymania 1 m kwadratowego terenu zieleni miejskiej wynosi 41 gr – podaje urzędniczka.

Zatem miesięcznie koszt utrzymania zieleni miejskiej to 110 tys. zł, co rocznie daje niebagatelne 1 mln 320 tys. zł. A co powinno być zrobione za tę kwotę?

– Na kwotę tą składają się koszty prac porządkowych, koszenia trawy, grabienia liści, przycinania krzewów, plewienia, podlewania, zbierania śmieci, naprawy małej architektury i inne prace ogrodnicze. Dodatkowo kwota ta obejmuje zatrudnienie pracowników zajmujących się zielenią, koszty zakupu narzędzi, zakupu i naprawy narzędzi ogrodniczych, transport i zakup paliwa – wylicza A. Pisarska-Grabowska.

Urzędnicy zdaje się nie widzieli wyschniętych krzewów i kwiatów. W stawie przy alei Jana Pawła II, oprócz łódek, pływa też całkiem sporo śmieci. W parku przy ulicy Zakopiańskiej brakuje śmietników. Ale to nic. Ważne, że kasa się zgadza.

komentarz »
  1. Olo 22 września 2020 10:28 - Odpowiedź

    Z okazji Dnia bez samochodu życzyłbym sobie, żeby w Powiecie Żarskim dało się żyć bez samochodu z regularną komunikacją miejską od godziny 4:30 do 23:00 z dojazdem na pierwszy i powrót z ostatniego pociągu. Mamy jeden przyzwoity przystanek, ale regularnej komunikacji bardzo brakuje.
    W czasach PZPR mieliśmy lepszą komunikację niż dzisiaj i wtedy można było żyć bez samochodu.
    Dzisiaj przy zarządzaniu zza biurka niewiele wynika dla mieszkańców.

Napisz komentarz »