REKLAMA

Samorząd

Mnóstwo zadowolonych gości

Opublikowano 18 września 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Pole kamperowe na żarskiej Syrenie kosztowało 1 mln 300 zł. W tym roku nie zaparkował tam ani jeden kamper.

Kampery to coraz modniejszy sposób na spędzanie wakacji. Żarscy urzędnicy uznali, że  warto wykorzystać ten trend, więc zainwestowali 1 mln 300 tys. zł w budowę pola kamperowego.

Jakby… luksusowo

Pole kamperowe wybudowano na Syrenie. Za 1 mln 300 tys. zł powstała droga dojazdowa, rondo, na którym kampery mogą zawracać i samo pole wyposażone we wszelkie możliwe udogodnienia. Choć inwestycja była gotowa już w grudniu zeszłego roku, to do tej pory na Syrenę nie wjechał ani jeden kamper.

Za to na stronie Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Wypoczynku możemy o polu przeczytać: „Park wyposażony jest w stanowisko serwisowe do opróżnienia wody szarej i czarnej oraz poboru czystej wody do kamperów i przyczep. Do dyspozycji caravaningowców przygotowanych jest 6 stanowisk postojowych z dostępem do prądu oraz 4 pola namiotowe. Na terenie kamperowiska znajduje się zaplecze sanitarne (WC oraz prysznice). Dodatkowo do dyspozycji gości jest altana grillowa”.

Brzmi luksusowo. Niestety, wzmianki o tym, że w tym roku pole jest nieczynne, już nie ma. Jest za to cennik. Koszt jednej doby postoju kampera w Żarach wynosi 60 zł, bez względu na to, ile osób w nim mieszka. Dodatkowo za 20 zł można wykupić też serwis kampera, który obejmuje np. wymianę zbiornika sanitarnego.

– Projekt jest prowadzony z miastem Weisswasser w ramach wspólnego programu – mówi Magdalena Witchen z żarskiego Urzędu Miasta –  W ubiegłym roku pole kamperowe nie było czynne z uwagi na niezakończone prace u naszego niemieckiego partnera. W okresie pandemii zrezygnowaliśmy z przyjmowania kamperów. Planujemy wspólną promocję i otwarcie pola kamerowego od kwietnia 2021 roku – dodaje urzędniczka.

Nie do końca

Co ciekawe, wzmianki o tym, że w tym roku pole jest zamknięte, na stronie internetowej z rezerwacjami już nie ma. Za to przeczytać możemy o tym, że pole miało „mnóstwo zadowolonych gości”. Sprawdziliśmy też sam proces rezerwacji przez internet. Tu też nie ma przeciwwskazań ani ostrzeżeń, że nie wolno. Wystarczy wybrać termin, zaznaczyć, czy będzie się biwakować pod namiotem, czy też w kamperze. Ostatni krok to zapłata… Czy w takim razie pole faktycznie było w tym roku nieczynne? Czy może raczej zabrakło chętnych, by skorzystać z tej atrakcji? To już słodka tajemnica żarskich urzędników.

Napisz komentarz »