REKLAMA

Samorząd

Ruszają na koszary i lotnisko

Opublikowano 11 września 2020, autor: Norbert Królik

Grupa mieszkańców, która chce odwołać burmistrz Danutę Madej, rusza na osiedle Zawiszy Czarnego oraz do dzielnicy lotnisko. Będą zbierać głosy pod inicjatywą referendum.

Do 17 października grupa inicjatywna ma czas na zebranie 2 tys. 800 podpisów pod inicjatywą o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Danuty Madej, burmistrz Żar.

– Ta inicjatywa to wołanie do pani burmistrz o opamiętanie i zmianę sposobu zarządzania miastem – twierdzą pomysłodawcy przeprowadzenia referendum.

– Danuta Madej straciła kontrolę nad tym, co się dzieje w mieście. Urzędnicy nie radzą sobie z inwestycjami. Burmistrz nie liczy się z kosztami społecznymi zamknięcia choćby ulicy Zielonogórskiej czy opóźnienia remontu ul. Staszica. Do tego dochodzą milionowe, zbędne wydatki, jak choćby wymiana kanalizacji przy remoncie ul. Kujawskiej – wymienia Ewaryst Stróżyna, były naczelnik wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta i członek komitetu referendalnego.

Boją się

– Mieszkańcy chętnie rozmawiają. Wskazują rzeczy, które się im nie podobają w mieście. Nie zawsze chcą jednak podpisać listy, bo się boją. Wielokrotnie słyszałam, że ktoś nie chce się podpisać, bo ma dzieci w miejskim przedszkolu albo szkole i obawia się, że ktoś może się na nich mścić. To pokazuje skalę powiązań i układów, jakie są w Żarach, które ludzie dobrze wyczuwają – mówi Anna Słodkowska, radna miejska i jedna z inicjatorek referendum.

Spotkali się z przedsiębiorcami

Niezadowoleni ze współpracy z obecną władzą są również żarscy przedsiębiorcy, którzy wielokrotnie prosili o pomoc i choćby wysłuchanie przez radnych i burmistrza w związku z ograniczeniami związanymi z pandemią. Do spotkania komitetu z przedsiębiorcami doszło w poniedziałek (7.09).

– Poinformowali nas o swoich oczekiwaniach dotyczących obniżenia podatków w mieście. Nie chcieli jednak opowiedzieć się po stronie referendum – mówi E. Stróżyna.

Nie policzyli

Żeby referendum mogło się odbyć, inicjatywę musi poprzeć ponad 2 tys. 800 mieszkańców.

–  Zgłaszają się kolejne osoby, które pobierają od nas listy i zbierają głosy. Trudno powiedzieć, ile ich mamy w tym momencie, bo nie wszystkie listy do nas wróciły. Liczymy się z tym, że możemy ponieść porażkę, ale się tym nie zniechęcamy – mówią członkowie referendum.

Do tej pory głosy zbierali na żarskim deptaku oraz w dzielnicy Kunice.

– Bardzo dużo głosów zebraliśmy w Kunicach. Mieszkańcy tej części Żar mają żal do władz i nie zmieni tej sytuacji zrobienie ścieżki wokół dawnego basenu i wybudowanie kilku wiat – mówi A. Słodkowska.

Docierają do zawiedzionych

W najbliższych dniach członkowie komitetu zamierzają zbierać głosy na osiedlu Zawiszy Czarnego oraz w dzielnicy lotnisko. To zwłaszcza ta część miasta ucierpiała w związku z przedłużającym się remontem ul. Zielonogórskiej.

– Prosimy mieszkańców o życzliwość, bo my nie jesteśmy niczyim wrogiem. Chcemy, żeby nam wszystkim po prostu żyło się w naszym mieście lepiej – mówi A. Słodkowska.

– Przypuszczam, że wiele osób może się podpisać, bo niezadowolenie wśród mieszkańców jest ogromne – mówi Adrian Jaworski, radny miejski z PiS, który twierdzi, że na razie nie opowiada się po żadnej stronie i przygląda się temu, jak inicjatywa referendum będzie się rozwijała.

Na zebranie wymaganej liczby podpisów pod inicjatywą referendum jest czas do połowy października.

Napisz komentarz »