REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Z Żagania do Projekt Lady

Opublikowano 11 września 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Oliwia Sadowska (19 l.) z Żagania postanowiła zostać damą. Wzięła udział w 5 edycji programu „Projekt Lady” na antenie TVN.

Gazeta „Regionalna”: Skąd pomysł na udział w programie?

Oliwia Sadowska: Jako młoda osoba byłam hejtowana w szkole i nie tylko, zamknęłam się w sobie i nie chciałam wychodzić, czułam się przytłoczona wszystkim, więc postanowiłam to zmienić.

Za co byłaś hejtowana?

Byłam wyśmiewana ze względu na moją wagę. Od tamtej pory schudłam 15 kg. W Żaganiu chodziłam do Publicznego Gimnazjum nr 2. Były tam osoby, które próbowały mnie skłócić ze wszystkimi. Z Żagania wyjechałam po gimnazjum, gdy miałam 16 lat. Rodzice wysłali mnie do szkoły średniej do Warszawy.

Mieszkasz teraz na stałe w Warszawie. Często odwiedzasz Żagań? Masz tu bliskich?

W Żaganiu mam rodziców, Gabrielę i Andrzeja, a w okolicach rodzinę. Naliczyłabym dwie, może trzy koleżanki, z którymi się tu widuję, gdy przyjeżdżam do rodziców. Ale jeszcze udowodnię wszystkim i przede wszystkim sobie, że potrafię. Odwiedzam Żagań bardzo często, staram się, jak tylko mogę, bo to jest moje miasto i mimo ludzi, uwielbiam tu wracać i zaznać spokoju.

Co znaczy dla ciebie udział w programie?

Przede wszystkim to nowe możliwości. Mam nadzieję, że nauczę się być damą i będę wiedziała, jak zachować się w danej sytuacji. Chcę skończyć z imprezami, bo po drodze trochę się pogubiłam. Chciałabym też lepiej dogadywać się z rodzicami. Nie byłam łatwym dzieckiem. Udział w programie to spełnienie marzeń i fajna przygoda. Poznałam znakomitych ludzi, mogę już zdradzić, bo jesteśmy po pierwszym odcinku, że poznałam trenera Qczaja, to naprawdę znakomity motywator.

Quczaj to znana postać. Jak to jest trenować z tak popularnym człowiekiem, który nie ukrywa, że przeszedł w życiu ciężkie chwile.

Byłam w szoku, że go poznałam. Kojarzę go z internetu, śledzę na rożnych stronach, typu Instagram czy Facebook. Rozmawiałam z nim również bez kamer i mogę stwierdzić, że jest mega wartościową osobą. Jest autentyczny, taki, jak pokazuje się w internecie. Cieszę się, że go poznałam, bo w życiu prywatnym raczej by mi się to nie udało.

Mówisz, że miałaś wcześniej problem z rówieśnikami. A w programie miałyście czas na przyjaźń, czy to tylko rywalizacja?

O dziwo z dziewczynami naprawdę się zżyłyśmy. Wiadomo, że z niektórymi konflikty były, ale zawsze będą, gdy się mieszka w  trzynaście razem. Mam dwie dziewczyny, z którymi na prawdę się żyłam, Monię i Matyldę, myślę, że ta przyjaźń pozostanie na lata.

Co byś chciała robić po programie? Jakie masz plany na przyszłość?

Na razie się szkolę, ale szczegółów nie chcę póki co zdradzać.

Jesteś teraz znana. Co powiesz dziewczynom, młodym kobietom, które walczą z kompleksami i brakiem akceptacji. Warto zaryzykować i zgłosić się na przykład do takiego programu jak „Projekt Lady”?

Najbardziej chciałabym powiedzieć, żeby nie patrzyły na ludzi obok. Jeśli coś chcą zrobić, to niech to zrobią i nie marnują więcej czasu. Żeby nie przejmowały się opiniami innych i nigdy się nie poddawały. Jak się nie uda za pierwszym razem albo drugim, to się uda za piątym czy dziesiątym. A przede wszystkim chciałbym powiedzieć, żeby nie porównywać się do innych i się spełniały. I jeszcze jedno – mniej imprez, a więcej wiary w siebie.

Program można oglądać w poniedziałki o godz. 21.30 na antenie TVN. Najbliższy odcinek z Oliwią – w najbliższy poniedziałek, 14.09.
Napisz komentarz »