REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Referendum coraz bliżej

Opublikowano 04 września 2020, autor: Norbert Królik

Około 500 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Danuty Madej ze stanowiska burmistrza Żar zebrali członkowie komitetu referendalnego. Żeby referendum się odbyło, wniosek musi poprzeć 2 tys. 800 osób. Czas na zbieranie głosów jest do 17 października.

Centrum Żar i Kunice to jak na razie główne miejsca, gdzie zbierane są podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w Żarach.

– W piątek (4.09) popołudniu będziemy zbierali podpisy na deptaku w okolicy sklepu Natura, a w sobotę od godz. 12 będziemy przy sklepie Dino przy ul. Grunwaldzkiej w Kunicach – mówią członkowie komitetu referendalnego.

Sprawdzali ich

Zbierający podpisy spotykają się z dużym zainteresowaniem, ale nie tylko ze strony mieszkańców.

– Gdy zbieraliśmy podpisy na rogu ulicy Ułańskiej i Podchorążych, byliśmy obserwowani przez policjantów, którzy wielokrotnie przejeżdżali  obok i interesowali się tym, jak to wszystko przebiega. Zaczepił nas również patrol straży miejskiej i policji. Strażnik twierdził, że korzystamy z pasa drogowego i powinniśmy wystąpić do urzędu po specjalne pozwolenie, żeby w tym miejscu zbierać głosy. Na szczęście pan Ewaryst Stróżyna miał ze sobą mapę, z której wynikało, że patrol nie ma racji. Zapytaliśmy wprost, czy dostali zlecenie, żeby nas sprawdzić. Potwierdzili – opowiada Anna Słodkowska.

– To ciekawe, że panowie z czerwonymi nosami i butelkami pod ławką nie budzą takiego zainteresowania władzy jak osoby, które społecznie, działając zgodnie z prawem, rozmawiają i zbierają głosy – zauważa Rafał Szymczak, regionalista popierający inicjatywę referendum.

Chętnie podpisują

Członkowie komitetu są przekonani, że inicjatywa dopiero się rozkręca, a najwięcej podpisów zbiorą w drugiej połowie września i na początku października.

– Spotykamy się z bardzo pozytywnym odzewem. Wiele osób jest niezadowolonych z tego, jak zarządzane jest miasto przez burmistrz. Jeżeli ktoś odmawia złożenia podpisu, to najczęściej są to osoby, które mówią, że się nie interesują polityką. Zdarzają się też tacy, którzy mówią, że znają się osobiście z panią burmistrz i dlatego nie podpiszą – dodaje A.Słodkowska.

Napisz komentarz »