REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Za młoda na śmierć

Opublikowano 11 września 2020, autor: Patryk Świtek

Młoda, piękna, wesoła – taka była Karolina Bieńkowska (19 l.). Zginęła w wypadku w Lubięcinie.

19-letnia Karolina i Dawid pojechali na mecz piłki nożnej. Przy okazji chcieli się też spotkać ze znajomymi. Przed 20.00 jechali do Nowej Soli. Jechali motorem Dawida.

Piotr mieszka przy głównej drodze. Był akurat w ogródku z synem. – Słyszałem, że ktoś pruje przez wioskę ścigaczem. Na wysokości mojego płotu wskoczył na lewy pas i wyprzedzał osobówkę. Z drugiej strony nadjechał bus. Motocyklista myślał chyba, że zdąży, bo dodał gazu. Nie zdążył…. Kierowca busa nie miał szans zareagować. Usłyszałem tylko huk – opowiada.

Suzuki z impetem uderzyło w busa. Dawid i Karolina spadli z motoru. 19-latka zatrzymała się dopiero pod płotem, kilka metrów dalej. Stan Karoliny był tak poważny, że wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał ją do szpitala w Zielonej Górze. Niestety nie udało się jej uratować. Dawida przewieziono do szpitala w Nowej Soli. W śpiączce trafił na oddział intensywnej terapii.

Byłą cudowną córką

Karolinę pochowano w piątek (4.08.). – Była kochana – mówi pan Dariusz, ojciec dziewczyny. – Była cudowną córką. Nie dało się na nią gniewać. Bardzo zaradna. Chcieliśmy wysłać ja na studia, żeby się kształciła – wspomina. – Uwielbiała zwierzęta. Miała w sobie jakiś dar, że one też ją kochały.

W mieszkaniu państwa Bieńkowskich jest dużo zdjęć córki. Portrety, wspomnienia z wakacji. Na wszystkich widać piękną, młodą, wesołą dziewczynę. – Taka była. Uśmiechnięta i pełna energii. Miała całe życie przed sobą – mówi jej ojciec.

Nie wiem, czy wybaczę

Karolina poznała Dawida dwa lata temu.  – Zawsze wydawał mi się rozsądnym chłopakiem. Teraz nie wiem, co myśleć – mówi pan Dariusz. Widział miejsce, w którym chłopak wyprzedzał. – Uczestniczyliśmy we mszy za Dawida, bo jest w śpiączce, ale nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie mu wybaczyć. Po prostu dziś tego nie wiem – mówi załamany.

Mama Dawida nie znalazła siły, żeby rozmawiać o synu. Lekarzom na razie nie udało się wybudzić go ze śpiączki. Znajomi mówią, że motory to była jego „zajawka”. Na Facebooku umieścił zdjęcie, jak jedzie na jednym kole. Komentarz matki: „Dawid ja przez ciebie osiwieje”.

Co zrobi prokurator?

Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura. Wiadomo, że 36-letni kierowca fiata ducato był trzeźwy. Jechał prawidłowo. Sekcja wykazała, że Karolina miała poważne obrażenia wewnętrzne. Śledczy czekają na wybudzenie Dawida. Jego krew wysłali do analizy. Powołany zostanie także biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Śledztwo jest prowadzone pod kątem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

– Wstępne ustalenia są takie, że motocyklista wyprzedzał w miejscu niedozwolonym. Ale jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby mówić o zarzutach dla kogokolwiek – mówi Łukasz Wojtasik, z-ca rzecznika prokuratury okręgowej w Zielonej Górze.

Napisz komentarz »