REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Chcą wyrżnąć 600 drzew

Opublikowano 04 września 2020, autor: bj

Kolejne 600 drzew w Żarach ma pójść pod topór. Domaga się tego PKP. Klony, akacje, brzozy, sosny, buki, dęby, lipy i topole rosną od lat, teraz zaczęły przeszkadzać.

PKP chęć wcinki kolejnych setek drzew uzasadnia potrzebą oddzielenia lasu od linii kolejowych. By iskra, która może się potencjalnie pojawić podczas przejazdu pociągu, nie spowodowała pożaru.

To kolejne podejście kolejarzy do drzew. Wielką wycinkę PKP zaczęło już w 2018 r. Najpierw padły lipy rosnące wzdłuż ul. Długosza, w rejonie żarskiego dworca. Potem, na podstawie specjalnej ustawy, PKP w pień wycięło drzewa rosnące w odległości 15 metrów od torów. Razem kilkadziesiąt tysięcy w całym powiecie. Uzasadnieniem było bezpieczeństwo ruchu kolejowego. Na nic zdały się protesty ekologów i mieszkańców.

Teraz Kolej chce wyciąć kolejne drzewa w Żarach, żeby utworzyć dodatkowy pas pożarowy przy torach. Chciało też ciąć w Lubsku, tam, gdzie pociągi od lat już nie jeżdżą, ale nie dostało zgody ze Starostwa Powiatowego i odpuściło.

Dla bezpieczeństwa

Planowana obecnie wycinka ma objąć ok. 4 metrów od linii poprzedniej. Kolejarze obliczyli, że łącznie paść mają 633 drzewa. I to nie tylko krzewy czy drzewa owocowe, ale klony, akacje, graby, brzozy, olchy, osiki, sosny, jesiony, buki, dęby, lipy, czeremchy, jarzębiny i topole. Spora ich część rośnie pomiędzy ul. Strażacką a wiaduktem przy al. Wojska Polskiego.

– Tworzenie pasa przeciwpożarowego przy liniach kolejowych przebiegających przez tereny leśne jest koniecznością, wynikającą z przepisów. Takie działania zapewniają bezpieczeństwo. Przepisy nakładają na nas obowiązek stworzenia pasa na linii nr 282 Miłkowice – Jasień – informuje Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK.

Inne zdanie na ten temat mają z żarskim Starostwie Powiatowym. Już raz odmówili zgody na tę wycinkę. Urzędnicy argumentowali, że PKP powinno sprawę załatwiać z poszczególnymi właścicielami działek. Kolej złożyła nowe pismo, powołując się na nowe przepisy o konieczności wykonania pasów przeciwpożarowych. Chodzi o minimalne odległości, w jakich roślinność może znajdować się w sąsiedztwie linii kolejowej.

– Chcielibyśmy, żeby kolej wykorzystała istniejące już przed wojną pasy przeciwpożarowe. Są zazwyczaj węższe. Ale oni się na to nie godzą – tłumaczy Józef Radzion, starosta. I zapowiada:. – W tej sytuacji wydamy decyzję negatywną. Nie wyrazimy zgody na wycinkę – zapewnia.

Tyle że taka decyzja na pewno nie zakończy sprawy.

– Zakładam, że PKP odwoła się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ono może wydać własną decyzję albo zwrócić sprawę do ponownego rozpatrzenia – kończy J. Radzion.

Decyzję starosta ma wydać we wrześniu.

komentarz »
  1. sarna 10 września 2020 15:40 - Odpowiedź

    W dniu wczorajszym na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej KASZUBSKA 23 za wiedzą i pozwoleniem Zarządcy P. Rabczewskiej ? sąsiad wyciął z pod moich okien / budynek parterowy / kilka drzew między innymi cis, tuje – drzewa prawnie chronione /w których były dwa gniazda ptaków faktem już opuszczone, ale jest zakaz jakiejkolwiek wycinki do 15 października / pierwszą reakcją moją było dać sąsiadowi w ryja ale ja nie bandyta i wezwałem Policję a ta po spisaniu danych, poinformowała mnie aby sprawę zgłosić do Zarządcy która wg oświadczenia sąsiada w obecności Policji, zezwoliła na tą wycinkę ?/ jakim prawem? bóg i władca ? / ale brnę dalej i dzisiaj dzwonię do Urzędu Miasta w Żarach do wydziału infrastruktury / zajmują się wycinką / i słyszę to samo „do zarządcy itd………” a na pytanie czy ja jako prosty obywatel tego pożal się boże władz miasta, mogę zgłosić popełnienie czynu zabronionego, w odpowiedzi usłyszałem, że już zostałem poinformowany i kropka. Zastanawiam się gdzie tu sens a gdzie logika ? mam poinformować Zarządcę która wyraziła zgodę na wycinkę aby ona zgłosiła właściwemu urzędowi popełnienie przestępstwa czy wykroczenia, na co sama zezwoliła ? Czy ktoś to rozumie ? Żeby zrozumieć sens mojej interwencji to wyjaśniam, że drzewa te stanowiły naturalną barierę od kurzu i hałasu pochodzących z bardzo ruchliwej ulicy Kaszubskiej. może ktoś kto przeczytał tę informację pomoże aby ukarać tego prostego aczkolwiek wrednego sąsiada, bo w mordę dać to za chudy a ma jeszcze wnuki a nie wspomnę o jeszcze wredniejszej żonie jak bym to zrobił to pozbawił bym jej kapcia-pantoflarza – i bądź tu mądry ? Płakać się chce, że są jeszcze na tym świecie ludzie co nie nie nawidzą przyrody- a żeby mu drzazga weszła w oko.

Napisz komentarz »