REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Każą płacić więcej, a pojemników nie ma

Opublikowano 04 września 2020, autor: Norbert Królik

Segregacja śmieci przerosła żarskich urzędników i spółkę miejską Pekom odbierającą odpady. Nie zdążyli na czas zorganizować odbioru segregowanych odpadów w mieście. Za to udało się podwyższyć mieszkańcom opłaty za ich odbiór o blisko 40 proc.

Od 1 września mieszkańcy Żar płacą za odpady segregowane 24 zł od osoby, to prawie 40  proc. więcej niż do tej pory (17,50 zł od osoby za odpady segregowane). Wprowadzono również obowiązkową segregację dla wszystkich. Do tej pory można było zadeklarować, czy się segreguje śmieci czy nie.

Jeżeli ktoś zostanie przyłapany na tym, że nie segreguje albo źle to robi, zapłaci dwa razy więcej, czyli 48 zł od osoby.

Nie dowieźli na czas

W związku z tym, że urzędnicy i spółka miejska nie wyrobili się na czas z organizacją systemu odbioru posegregowanych odpadów w całym mieście, karanie mieszkańców ma być wstrzymane.

– Do czasu, gdy wspólnota nie będzie miała pojemników na odpady segregowane, należy korzystać z tzw. dzwonów, które są ogólnodostępne, jednocześnie nie będziemy w tym czasie naliczać kar za niesegregowanie odpadów – zapowiada Daniel Babula, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury.

Wspólnoty zaspały

Mimo że o obowiązku segregacji wiadomo było już od zeszłego roku, nie wszystkie wspólnoty zdążyły wyznaczyć, wydzierżawić i przygotować miejsce na ustawienie pojemników do segregacji.

– Problemy były zwłaszcza w centrum miasta, bo nie ma takiej możliwości fizycznej, żeby każda wspólnota znalazła miejsce na postawienie pojemników zgodnie z przepisami – mówi D. Babula.

W takich sytuacjach kilka wspólnot musiało się dogadać i znaleźć wspólne miejsce na pojemniki. Część wspólnot nawet mając już wyznaczone miejsce na postawienie odpadów, nie zdążyła wybudować pergoli, w których te pojemniki można będzie postawić.

– Z jednej strony problemy z pandemią, a z drugiej nie wszystkie wspólnoty miały zgromadzone pieniądze, żeby podjąć takie inwestycje. Są opóźnienia – przyznaje Jerzy Candekidis, zarządca.

Rozwożą pojemniki

Pekom nadrabia stracony czas i popołudniami dowozi brakujące pojemniki. Zdarzają się również domy jednorodzinne, do których nie dostarczono worków do segregacji.

– Worki można pobrać w siedzibie Pekomu przy ul. Brata Alberta, w wydziale infrastruktury w Urzędzie Miasta lub w siedzibie ŻDK w Kunicach przy ul. Grunwaldzkiej. Można również zadzwonić do Pekomu i wtedy worki zostaną dowiezione – informuje D. Babula.

Tak naprawdę nikt nie chce powiedzieć, kiedy w końcu system segregacji będzie gotowy. Wiadomo, że do momentu, gdy wszystkie wspólnoty zostaną wyposażone w nowe pojemniki, w dalszym ciągu w mieście będą stały dzwony. Później mają zniknąć.

Jego śmieci są lepsze niż nasze
Mieszkańcy Żar drżą przed horrendalnymi karami, bo nie mają gdzie wyrzucać posegregowanych śmieci. Nie musi się o to martwić Marian Popławski, przewodniczący Rady Miasta. Pergola na Zawiszy Czarnego, do której wyrzuca śmieci, została szybciutko wyposażona w kolorowe pojemniki.
Napisz komentarz »