REKLAMA

Kultura, Oświata

COVID po żarsku

Opublikowano 04 września 2020, autor: M.Kozarowicz

Jedne imprezy mogą się odbyć, inne nie. Przekonał się o tym zespół „Piersi”, który przyjechał do Żar. Niestety, nie zaśpiewał swoich największych przebojów. Dni Żar, na których muzycy mieli wystąpić, nie było. Rozczarowani artyści nagrali filmik, który obejrzało prawie 40 tys. osób.

Dni Żar miały być w tym roku pełne atrakcji. Wśród nich zaplanowano koncert zespołu „Piersi”. Impreza się jednak nie odbyła. Odwołano ją jeszcze w maju. Jednak w niedzielę, 23.08., muzycy przyjechali do Żar, by przekonać się o tym na własne oczy. Ze swojej wizyty w Żarach zamieścili filmik na Facebooku. Nagrał go lider zespołu Adam Asanov.

– Mieliśmy w Żarach grać koncert w sobotę, 23 sierpnia – mówi lider „Piersi”. – Umowa została podpisana jeszcze w styczniu, po czym dostaliśmy oświadczenie od Żarskiego Domu Kultury, że nasz koncert się nie odbędzie ze względu na pandemię. Odpowiedzieliśmy na to pismo, że nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby odwoływać imprezę. Są za to przepisy, które mówią, jak je robić, zachowując odpowiednie obostrzenia. Nie dostaliśmy już żadnej odpowiedzi. Postanowiliśmy to sprawdzić na własne oczy i przyjechać do Żar. Bardzo nam przykro, że Dni Żar się nie odbyły, choć widzieliśmy, że w parku nieopodal zamku była impreza – mówi A. Asanov.

Do zarzutów zespołu odniósł się Roman Krzywotulski, dyrektor Żarskiego Domu Kultury.

– Zespół został poinformowany wiosną, że Dni Żar się nie odbędą – mówi R. Krzywotulski. – Poinformowaliśmy ich na papierze i formalnie. Zrobił się z tego niepotrzebny teatr. Nie wiem, o co chodziło zespołowi. Niepotrzebnie przyjeżdżali do Żar – komentuje dyrektor.

Po drugiej stronie ulicy

Muzycy, jadąc przez Żary, widzieli imprezę w parku przy al. Jana Pawła II. Zorganizowało ją stowarzyszenie Żaranin. Otrzymało na to 20 tys. euro w ramach polsko-niemieckiego programu Interreg.

– Nie mogliśmy zaprosić „Piersi” – komentuje Łukasz Matyjasek ze stowarzyszenia Żaranin, przedsiębiorca i radny z Żar. – To zupełnie inny format imprezy. Nasza była transgraniczna i dofinansowana z funduszy Unii Europejskiej. Założenie było takie, że będą występować zespoły amatorskie, a nie profesjonalne. Nasza impreza nie byłaby w stanie technicznie przyjąć takiego zespołu – zapewnia Ł. Matyjasek.

Kasa nie przepadnie

Pieniądze zabezpieczone na organizację Dni Żar zostały w budżecie miasta. Impreza miała kosztować 300 tys. zł i odbyć się pod pałacem.

– Pieniądze nie zostaną przejedzone. Wydamy je również na kulturę. Zostanie za nie wykonana elewacja sali widowiskowej Luna. Cała sala ma już lata świetności za sobą. Wymaga generalnego remontu, a teraz jest okazja, żeby zacząć – komentuje Ł. Matyjasek.

Napisz komentarz »