REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Dopięli swego, uratowali szkołę

Opublikowano 04 września 2020, autor: Piotr Piotrowski

Mieszkańcy podżagańskiego Jelenina obronili swoją szkołę przed likwidacją. We wtorek, 1 września, ich dzieci rok szkolny zaczynały u siebie.

Szkoła w Jeleninie miała podzielić los tych w Dzietrzychowic i Trzebowie, które gmina zlikwidowała z powodu brak uczniów. Od września naukę w pierwszej klasie miało zacząć zaledwie czworo dzieci i działalność szkoły stała pod znakiem zapytania. Ale udało się – dzieci z Jelenina uczyć się będą na miejscu, w filii Zespołu Szkól z Tomaszowa.

– Zażarcie walczyliśmy, aby szkoła przetrwała. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i zachęcaliśmy innych rodziców, aby posłali swoje pociechy do szkoły w Jeleninie, a nie na przykład w Tomaszowie czy Żaganiu – mówi Milena Sworowska, rodzic. – Udało się zebrać 10 dzieci, w tym dwójkę z pobliskiego Chotkowa, dzięki czemu szkoła przetrwała. Dodam, że jest w niej również 14 przedszkolaków, więc gabinety nie będą puste.

Sworowska podkreśla, że mała szkoła jest bezpieczniejsza w czasach pandemii.

– Ze względu na niewielką ilość dzieci, jest dużo mniejsze ryzyko zakażenia COVID-em – mówi. – Poza tym, jak mogłaby funkcjonować wieś bez szkoły? Znacznie łatwiej ją zamknąć, niż potem reaktywować. A tak dziadkowie będą mogli podziwiać swoje wnuki na szkolnych przedstawieniach. Mój syn Igor jest pierwszakiem, do szkoły poślę również młodszego, Bruna.

Szkoła w reżimie

Dorota Stanisławek będzie dowozić swojego Aleksa z Chotkowa.

– Taka mała szkoła jest lepsza niż moloch. No i bezpieczniejsza w czasach pandemii. Słyszałam, że ma dobre wyposażenie i wychowawców. Poza tym, w szkole w Chotkowie nie było już miejsca – mówi.

We wtorek, 1 września, uczniowie zainaugurowali nowy rok szkolny. Uroczystość połączono z pasowaniem na pierwszaków, na które rodzice zaprosili dziennikarza „Regionalnej”.  Tak, jak inne szkoły, ta w Jeleninie będzie funkcjonować w reżimie sanitarnym.

– Rodzice będą odprowadzać swoje dzieci tylko do drzwi. I odbierać je, używając dzwonka przy wejściu – poinstruowała Elżbieta Najdek, kierowniczka filii. – Zdajemy sobie sprawę, że może dojść do zakażenia w szkole, jednak zrobimy wszystko, aby tak się nie stało. Rano każdemu dziecku będzie mierzona temperatura, w szkole będą obowiązywać maseczki i częsta dezynfekcja rąk. 

Napisz komentarz »