REKLAMA

Sport

Łęknica niepokonana

Opublikowano 04 września 2020, autor: Piotr Piotrowski

Czwarte z rzędu zwycięstwo w lidze, w dodatku bez straty gola zanotowali piłkarze ŁKS-u Łęknica. Tym razem nie dali szans zawodnikom Delty w Sieniawie Żarskiej.

Sobotni mecz (29.08.) rozpoczął się wyśmienicie dla gości. Podopieczni Grzegorza Tychowskiego już w 1. minucie zdobyli gola. Artur Michalski przedarł się prawą stroną boiska, po czym dośrodkował w pole karne. Perfekcyjne podanie na bramkę zamienił strzałem głową Emmanuel Ohagwu. Dwie minuty później łękniczanie znowu zagrozili Delcie, ale w uderzeniu Dariusza Piechowiaka zabrakło precyzji. Goście dalej napierali, ale obrona skutecznie rozbijała te ataki. Świetnie też spisywał się w bramce Sebastian Bieńko. W 39. minucie ŁKS mógł prowadzić już 2:0, ale piłka po strzale z rzutu wolnego D. Piechowiaka poszybowała nad poprzeczką. Trzy minuty później znowu zakotłowało się pod bramką Delty. Norbert Biniek ograł jej obrońców, po czym podał piłkę do stojącego w polu karnym Ohagwu. Strzał napastnika gości sparował Bieńko, podobnie jak dobitkę. Gospodarze próbowali wyrównać, najlepszą okazję stworzyli sobie przed przerwą. Zabrakło jednak wykończenia i precyzji. W drugiej odsłonie trener Delty, Marek Sitarek dokonał kilku zmian, próbując odmienić losy meczu. Niestety, od 57. minuty gospodarze musieli grać w osłabieniu, po tym, jak za niesportowe zachowanie czerwoną kartką został ukarany Łukasz Żółtański. Sytuacja Delty jeszcze bardziej pogorszyła się 12 minut później, gdy boisko opuścił ich kolejny zawodnik. Patryk Ślusarski za faul w polu karnym na piłkarzu ŁKS-u otrzymał czerwoną kartkę, a sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Jarosław Owsiany.

– W meczu z ŁKS-em zaskoczył mnie brak wiary w zwycięstwo – mówi M. Sitarek, trener Delty. – Mieliśmy swoje okazje, ale zabrakło skuteczności. Przegrywamy wszystko od początku ligi, więc czas na zmiany. Nie ma co się oszukiwać, walczymy o ligowy byt, dlatego szansę w kolejnych spotkaniach otrzymają ci, którym na utrzymaniu zależy najbardziej.

Powody do zadowolenia miał za to szkoleniowiec ŁKS-u, G. Tychowski. Jego drużyna wygrała czwarty mecz z rzędu, strzelając 13 goli i nie tracąc żadnego.

– Zrealizowaliśmy założenia przedmeczowe, choć w pierwszej połowie mieliśmy jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku – mówi Tychowski. –  Mecz był pod naszą kontrolą. Cieszą wyniki, mimo że od dwóch spotkań gramy w osłabieniu, bez kilku podstawowych zawodników. Kontuzje leczą Paweł Siciński i Artur Janus, przez uraz nie mógł dziś zagrać pełnego meczu Jarosław Owsiany.

Z 15 punktami i bilansem bramek 13:2 ŁKS jest już trzeci w tabeli klasy okręgowej, z kolei Delta ciągle nie może wygrać meczu w lidze (jeden punkt w 6 spotkaniach) i z bilansem 3:21 spadła na przedostatnie miejsce w tabeli.

Delta Sieniawa Żarska – ŁKS Łęknica 0:2 (0:1)
bramki: Ohagwu (1. min), Owsiany (70. min – karny)

Delta: Bieńko ? Femlak (od 78. min Kiełpiński), P. Ślusarski, Chabiniak (od 66. min D. Erazmus), Sokołowski (od 46. min Rzepecki), F. Żółtański (od 75. min K. Ślusarski), P. Erazmus (od 66. min Bryczkowski), Rybaczek (od 70. min Leszczyński), Szymański, Ł. Żółtański – Tutak

ŁKS: Kozdroń – Szkudlarek (od 85. min Stopak), Sawicki, Piechowiak, Biniek (od 75 min Hlawaty) – Machinka, Orkisz (od 47. min Starczewski), Kacała (od 70. min Zieliński), Michalski (od 10. min Owsiany), Urszyc – Ohagwu

Napisz komentarz »