REKLAMA

Kultura, Oświata

Szkoły z obawami

Opublikowano 28 sierpnia 2020, autor: bj

Z obawy przed koronawirusem, jeden nauczyciel zrezygnował z pracy w żarskim Ekonomiku. Dyrektor CKZiU martwi się, że u niego będzie podobny problem. A do Budowlanki przyszedł uczeń, który po zdaniu poprawkowego egzaminu przyznał się, że źle się czuje, a wcześniej był w Niemczech.

O tym, co czeka uczniów, nauczycieli i rodziców wraz z rozpoczęciem roku szkolnego rozmawiali dyrektorzy szkół podległych Starostwu Powiatowemu w Żarach oraz urzędnicy w czwartek, 27.08.

– Wszyscy pracownicy pedagogiczni i niepedagogiczni szkół podległych starostwu zostali wyposażeni w maseczki i rękawice, część ewentualnie w przyłbice. Usunięte zostały dywany i materiały, których nie można na bieżąco dezynfekować. Przygotowane zostały pomieszczenia do izolacji osób, które zgłoszą złe samopoczucie. Będą tam przebywać pod opieką pielęgniarki. Wszystkie szkoły z rządowego programu i otrzymały urządzenia do bezdotykowej dezynfekcji – wylicza Bartłomiej Kubiak, naczelnik wydziału edukacji i zdrowia w Starostwie Powiatowym w Żarach.

Rodzice będę mieli ograniczony dostęp do szkół. Tak będzie wszędzie z wyjątkiem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.

– U nas trudno ograniczyć dostęp rodziców. Muszą wchodzić na teren, bo przecież z nimi też rozmawiamy, przeprowadzamy wywiady – mówi Lucyna Hoffman-Czyżyk, dyrektorka PP-P.I dodaje: – U nas jest tak, że po jednej stronie biurka siedzi psycholog, po drugiej uczeń. Mam w planach zamontowanie pleksi oddzielających.

Ze strachu przed chorobą

Jak się okazuje, koronawirus już jest przyczyną kłopotów z kadrą.

– U mnie zrezygnował nauczyciel zawodu. Właśnie z uwagi na obawę przed zakażeniem – mówił Krzysztof Neska, dyrektor ZSE.

Problemy mogą być też w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Żarach.

– Mam dwie osoby po chemioterapii. Nie mam jak dotąd sygnałów, że będzie kłopot z zajęciami, ale tego nie wykluczam – mówi Robert Nowaczyński, dyrektor CKZiU. Przy okazji zapewnia, że udało się utrzymać system jednozmianowy, zarówno na lekcjach, jak i zajęciach praktycznych.

– Do nas przyszedł chłopak na egzamin poprawkowy. Już po jego zakończeniu przyznał, że ma gorączkę i wrócił z Niemiec. Zgłosił się do Sanepidu. Czekamy na dalsze informacje – mówi Ewa Styś, dyrektorka Zespołu Szkół Budowlanych.

Napisz komentarz »