REKLAMA

Samorząd

Nie płacą za mieszkania

Opublikowano 28 sierpnia 2020, autor: jb

Skargę na kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej odrzucili radni z Iłowej. Poszło o zadłużenie Zakładu wobec wspólnot mieszkaniowych.

ZGKiM ma 17 budynków, którymi sam administruje, ale ma także 181 mieszkań w budynkach, w których są wspólnoty. Jeżeli wspólnota ma ustalony wyższy czynsz niż stawki ZGKiM, to Zakład musi pokrywać różnicę za swoich mieszkańców.

Skargę na działalność kierownika złożył jeden z zarządców nieruchomości.

– Dziś mamy 78 tys. zł długu wobec tego skarżącego. Problem jest taki, że ja płacę nie tylko jednemu kontrahentowi. Gdybym miał do dyspozycji więcej pieniędzy, to płaciłbym te czynsze regularnie. Gospodarka mieszkaniowa w gminie jest niedofinansowana. Dla mnie najważniejsze zobowiązania są takie, żeby Zakład funkcjonował. Zatrudniamy 45 osób, muszę zapłacić im pensje, składki do ZUS, ponosimy opłaty śmieciowe, za zajęcie pasa drogowego, zakup paliwa, oleju, części mechanicznych, płacimy rachunki za prąd – wymienia Józef Brzezicki, kierownik ZGKiM.

Zadłużenie Zakładu wobec wszystkich wspólnot wynosi około 95 tys. zł.

– Ta sytuacja się zmienia w każdym miesiącu, bo to nie jest tak, że nic nie płacimy, co miesiąc robimy przelewy. Wspólnoty nam też zalegają z opłatami, np. za wodę i dogadujemy się w sprawie spłat – mówi J. Brzezicki.

Mieszkańcy wobec ZGKiM mają ponad 500 tys. zł długów za czynsze, z zaległościami za wodę i prąd jest to już kwota około 700 tys. zł.

– Część jest już nie do odzyskania, kiedy nawet komornik umarza postępowanie wobec osób, które już zostały eksmitowane. Na tyle, na ile się da, my windykujemy te spłaty, ale same postępowania w sądach trwają długo, a w tym roku przez koronawirusa w ogóle były przez długi czas zawieszone – tłumaczy J. Brzezicki. I dodaje: – Jestem gotowy przekazać radnym nasze dokumenty i jeżeli udowodnią, że jakiś nasz wydatek był niezasadny, to poniosę odpowiedzialność – mówi kierownik.

Urząd Miasta daje Zakładowi 36 tys. zł rocznie dotacji na zaległości mieszkaniowe. 22 tys. zł idzie na jeden budynek w Koninie Żagańskim.

– Wcześniej w tym budynku był ośrodek zdrowia. Teraz te pomieszczenia stoją puste. Nie mam z nich żadnych dochodów za czynsz, a miesięcznie do wspólnoty muszę płacić 1 tys. 700 zł – tłumaczy J. Brzezicki.

W głosowaniu skarga na kierownika została uznana za bezzasadną.

Napisz komentarz »