REKLAMA

Kronika policyjna

Śledztwo idzie pełną parą

Opublikowano 21 sierpnia 2020, autor: bj

Łapownictwo, poświadczenia nieprawdy, oszustwa i nieprawidłowości przy wykonywaniu badań lekarskich – nad tym wciąż pracują wojskowi śledczy z Poznania, którzy badają m.in. sprawę zastępcy komendanta ds. leczniczych 105. Szpitala Wojskowego.

Nad sprawą skandalu w wojsku wciąż pracują śledczy wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Dotyczy sprawy powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych przez żołnierzy zawodowych z Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu oraz 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie (JW. 2399) oraz podejmowania się pośrednictwa w załatwianiu różnych spraw. Do tego prokuratura zajmuje się kwestią załatwiania i wydawania w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach poświadczających nieprawdę zaświadczeń lekarskich, potrzebnych do otrzymywania odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych.

W związku ze śledztwem zatrzymanych (29./30.07) zostało 5 osób, w tym zastępca komendanta ds. leczniczych w 105. Szpitalu Wojskowym, szósta osoba zgłosiła się do prokuratury sama. Zatrzymań dokonała Żandarmeria Wojskowa. W tym celu użyto kilku aut, grupy funkcjonariuszy. Dom zastępcy komendanta został obstawiony o godz. 6 rano. On sam musiał wyjść w towarzystwie wojskowych. Był zatrzymany przez 2 dni. Jedna z zatrzymanych osób, żołnierz zawodowy ze Świętoszowa, który miał swojego czasu przebywać na misji w Afganistanie, trafił do aresztu. To w efekcie decyzji wydanej przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Poznaniu.

– Nadzorujemy prowadzone przez Wydział Żandarmerii Wojskowej w Poznaniu śledztwo w sprawie powoływania się na koneksje w instytucjach państwowych przez żołnierzy i ich pośredniczenia w załatwianiu różnych spraw. Wszystko w zamian za otrzymywane korzyści majątkowe i osobiste. Do tego dochodzi kwestia załatwiania i wydawania w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach zaświadczeń lekarskich. Poświadczały nieprawdę i stanowiły one podstawę do otrzymywania świadczeń odszkodowawczych od różnych towarzystw ubezpieczeniowych – informuje płk Bartosz Okoniewski, zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych w Poznaniu.

Tajemnica śledztwa

Nie wszyscy podejrzani mają te same zarzuty.

– Zastępcy komendanta żarskiego szpitala przedstawiono zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, oszustwa i użycia dokumentów poświadczających nieprawdę. Wszyscy podejrzani częściowo przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów i w toku przesłuchania złożyli obszerne wyjaśnienia – dodaje B. Okoniewski.

Dlatego prokuratura zdecydowała, że podejrzani mogą pozostać na wolności.

– W stosunku do nich zastosowaliśmy tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze. Decyzja  wobec zastępcy komendanta była podyktowana analizą zebranego materiału dowodowego. W tym przypadku zapadła decyzja o poręczeniu majątkowym w kwocie 30 tys. zł, zawieszeniu w czynnościach służbowych zastępcy komendanta, z pozostawieniem prawa do wykonywania zawodu lekarza. Do tego dochodzi dozór policji  z obowiązkiem zgłaszania się do Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu dwa razy w tygodniu, połączony z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi w sprawie. Dodatkowo zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu – wylicza środki zapobiegawcze dla zastępcy komendanta Michał Wyszyński, prokurator z poznańskiej prokuratury.

 – Sprawa pozostaje w toku, obecnie wykonywane są kolejne czynności procesowe – kończy B. Okoniewski.

O tych jednak śledczy milczą. Pytania, do jakiej części zarzutów przedstawionych przed prokuraturę przyznał się zastępca komendanta i pozostali, pozostają wciąż bez odpowiedzi.

– Ze względu na dobro śledztwa i jego rozwojowy charakter wydział nie może udzielić odpowiedzi na postawione pytania. Na obecnym etapie postępowania przedmiotowe informacje objęte są tajemnicą śledztwa – ucina M. Wyszyński.

 Na czas zawieszenia komendanta w szpitalu została wyznaczona osoba do pełnienia obowiązków zastępcy komendanta. To lekarz medycyny Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

Napisz komentarz »