REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Targowisko w Żarach trzeba przenieść

Opublikowano 21 sierpnia 2020, autor: Norbert Królik

Przekonuje Franciszek Wołowicz, były burmistrz Żar i radny powiatowy. I apeluje o rozpoczęcie dyskusji w mieście na ten temat.

–  To miejsce nie pasuje obecnie do centrum miasta. Szpeci je. To nie przystaje do wizerunku miasta rozwijającego się, nowoczesnego, czystego, zadbanego. Nie spełnia też swojej funkcji – uważa F. Wołowicz.

Były burmistrz Żar jest zdania, że trzeba rozpocząć dyskusję dotyczącą przeniesienia targowiska w inne miejsce.

– Wiem, że to w pierwszym odruchu wywoła oburzenie i sprzeciw, ale uważam, że warto na ten temat dyskutować. Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie aspekty, to jak targowisko jest zorganizowane, jak funkcjonuje, jak wpływa na najbliższe otoczenie pod każdym względem, i komunikacyjnym, i higieniczno-sanitarnym. Obecnie jedno i drugie o pomstę do nieba woła. Dwa razy w tygodniu jest tam armagedon – dodaje F. Wołowicz i przyznaje, że odkąd jest na emeryturze, przynajmniej raz w tygodniu robi zakupy na miejskim targowisku przy ul. Lotników.

– Ludzi jest bardzo dużo, ale myślę, że warto przedyskutować sprawę przeniesienia targowiska, bo to jest obecnie jeden z najlepszych terenów inwestycyjnych w mieście – mówi były burmistrz Żar.

Według F. Wołowicza najlepszym sposobem na zagospodarowanie tego terenu byłoby wybudowanie tam budynków mieszkalnych.

– To jest świetny teren pod zabudowę mieszkaniowo-usługową. A targowisko miejskie takiego typu nie musi być w najbardziej eksponowanej części miasta. Jego wygląd razem z otoczeniem chluby miastu nie przynosi – uważa F. Wołowicz.

Według byłego burmistrza lokalni producenci czy osoby handlujące warzywami miały według zamysłu korzystać z ryneczku pod zamkiem i pałacem.

– Tam nie miały sprzedawać się buty, szwarc, mydło i powidło, tylko mieli z niego korzystać producenci lokalni czy sprzedający owoce, warzywa i nowalijki. Tymczasem z założenia „zielony ryneczek” jest martwy – dodaje F. Wołowicz.

Napisz komentarz »