REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Sami swoi po szprotawsku

Opublikowano 21 sierpnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawscy radni postanowili skontrolować, jak pełniąca obowiązki burmistrza reprezentuje interesy gminy w sprawach sądowych. A tych przybywa.

Radni z koalicji burmistrza Mirosława Gąsika twierdzą, że p.o. burmistrza Ewa Gancarz nie informuje ich o przebiegu spraw sądowych. A tych jest kilka. Dlatego na ich wniosek, w piątek, 14 sierpnia, zwołano sesję Rady Miasta, aby wprowadzić taką kontrolę do planu pracy komisji rewizyjnej.

Przypomnijmy, spraw na wokandzie jest kilka. Od zadłużonej na ok. 60 mln zł gminy odszkodowania wielkości ok. 59 mln zł domaga się firma ZBOIS w związku z zerwaną umową na budową kanalizacji. Ciągle niewyjaśniona jest sprawa depozytu sądowego w wysokości ok. 2,5 mln zł, który gmina – jako dług wobec podwykonawcy kanalizacji – wpłaciła na konto sądu. No i trzecia sprawa sądowa – nieprawidłowości w zarządzaniu gminą i finansach za poprzedniego burmistrza, Józefa Rubachy, jakie miał wykazał w magistracie audyt, zlecony w ubiegłym roku przez M. Gąsika. Mimo że prokuratura umorzyła postępowanie, burmistrz wniósł zażalenie do sądu.

Komisja jak trybunał

Andrzej Skawiński, wiceprzewodniczący Rady Miasta, tłumaczy, że radni nie wiedzą, jakie są losy tych wszystkich spraw, stąd wniosek o zlecenie ich kontroli przez komisję rewizyjną.

Na piątkowej sesji (14.08.) radny J. Rubacha wytykał kolegom, że zaczęli się bawić w komisję śledczą.

– Zastanawiałem się, czy zwracać się do was wysoka rada, wysoki sądzie czy wysoki trybunale? – oznajmił J. Rubacha, przytaczając scenę z filmu „Sami swoi”. – Gdy Pawlak jechał do sądu, matka dała mu dwa granaty i powiedziała: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!” Oczywiście poprę uchwałę o kontroli, bo chcę wiedzieć nie tylko z gazet, co się dzieje. Czytam, że dwaj urzędnicy są oskarżeni. Warto się za nimi wstawić.  Tyle że my ciągle kogoś oskarżamy. Ja współczuję obecnej pani burmistrz, że musi realizować swoje zadania jako osoba wyznaczona przez premiera. My, niezależnie od tego, czy ją lubimy, czy nie, powinniśmy ją wspierać, tym bardziej, że jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej i czasach pandemii.

Nie ma współpracy?

Andrzej Stambulski, przewodniczący Rady Miasta, podkreślił, że nie ma współpracy na linii radni – p.o. burmistrza, stąd nie są oni informowani o wielu działaniach Urzędu Miasta.

– Zgadzam się z panem Józefem, że chce mieć informacje nie tylko z gazet. Choćby o tych pracownikach, którymi postawiono zarzuty – oznajmił Stambulski. – Radni nie są informowani przez panią p.o. burmistrza.

Te słowa mocno zdenerwowały E. Gancarz.

– Pan, panie przewodniczący, mówi nieprawdę! Radni zwracali się do mnie z pytaniami i dostali pełne odpowiedzi. Jak choćby ostatnio radni Pakuła i Chmara – podkreślała.

Ostatecznie, radni byli za rozszerzeniem pracy komisji rewizyjnej o kontrolę spraw sądowych.

Napisz komentarz »