REKLAMA

Sport

W derbach lepszy ŁKS

Opublikowano 21 sierpnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

W derbach „Regionalnej” ŁKS Łęknica pokonał w Kunicach miejscową Unię 0:4. Wynik jednak nie odzwierciedla ambitnej gry gospodarzy.

W niedzielnym meczu (16.08.) do bramki trafiali tylko goście, choć gospodarze również mieli swoje okazje. Zabrakło skuteczności. Pierwszy gol dla ŁKS-u padł w 29. minucie. Precyzyjne podanie Dariusza Piechowiaka na bramkę zamienił Filip Urszyc, pokonując Rafała Ciesielskiego plasowanym strzałem sprzed pola karnego. Dziesięć minut później było już 2:0. Sędzia dopatrzył się zagrania ręką Pawła Grędzińskiego w polu karnym i podyktował rzut karny dla ŁKS-u. Pewnie na bramkę zamienił go Jarosław Owsiany. Unia próbowała zdobyć bramkę kontaktową, ale jej ataki mądrze rozbijali rywale. Ciosem, po którym już się nie podniosła, była trzecia stracona bramka, tuż przed przerwą. Po jednej z kontr łękniczan, F. Urszyca sfaulował w polu karnym Adrian Stefański i arbiter podyktował kolejną jedenastkę dla gości. Wykorzystał ją Paweł Siciński. Mimo fatalnego wyniku, w drugiej połowie gospodarze rzucili się do ataków, próbując zminimalizować rozmiary porażki.

– Biliśmy głową w mur. Goście mądrze się bronili, ograniczając się do kontrataków – mówi trener Unii, Jarosław Gad.

Wynik na 0:4 ustalił Dawid Kacała, minutę przed regulaminowym końcem meczu.

 

Dwie różne połowy

Grzegorz Tychowski, trener ŁKS-u: – Przyznaję, że nie spodziewałem się tak okazałego zwycięstwa. Mimo wysokiej wygranej, Unia postawiła nam twarde warunki. Cieszę się, że podopieczni zrealizowali nasze przedmeczowe założenia, przede wszystkim wyłączyli z gry najważniejsze ogniwo Unii – Denisa Matuszewskiego.

Jarosław Gad, trener Unii: – O naszej przegranej zadecydowały indywidualne błędy. Goście mieli czterech jakościowych zawodników, którzy robili różnicę na boisku. To był fatalny mecz, o którym musimy zapomnieć i walczyć o punkty w kolejnych spotkaniach. Straciliśmy dwie bramki z rzutów karnych. Trudno się odrodzić, gdy do przerwy przegrywa się 0:3. Mimo wszystko, chłopcy walczyli do końca o jak najlepszy wynik.

Dariusz Piechowiak, pomocnik ŁKS-u: – Pierwsza połowa ustawiła mecz. W drugiej odsłonie Unia próbowała odrabiać straty. Jej przewaga wynikała z tego, że w naszych szeregach zapanował chaos, spowodowany kontuzją dwóch kluczowych zawodników.

Unie Kunice Żary – ŁKS Łęknica 0:4 (0:3)

bramki: Urszyc (29. min), Owsiany (39. min – karny), Siciński (45+2. min – karny), Kacała (89. min).

Unia: Ciesielski ? Cyrana, K. Goc (od 74. min Rybak), Goldewicz (od 53. min S. Goc), Grędziński (od 49. min Bryjak), Karbowski, Matuszewski, Stankiewicz (od 80. min Bryjak), Stefański, Pluta, Wójcik (od 46. min Kunysz)
ŁKS: Kozdroń – Szkudlarek (od 85. min Stopak), Janus (od 55. min Sawicki), Siciński, Piechowiak, Starczewski (od 85. min Orkisz) – Owsiany (od 70. min Kremser), Kacała, Zieliński (od 46. min Michalski), Urszyc – Ohagwu (od 87. min Kowalczyk)

Napisz komentarz »