Burmistrzu, obudź się z letargu!
Opublikowano 14 sierpnia 2020, autor: Piotr Piotrowski
Apeluje żagański radny Tomasz Kwarciński, który trzy miesiące czekał na odpowiedź burmistrza w sprawie strefy przemysłowej przy ul. Wurtha.

Mimo przedwyborczych obietnic i rad od prezydenta Nowej Soli, burmistrzowi Żagania Andrzejowi Katarzyńcowi nadal nie udało się zasiedlić strefy przemysłowej przy ul. Wurtha. Dalej hula w niej wiatr.
Na nic korepetycje u prezydenta
Już na majowej sesji radny T. Kwarciński pytał burmistrza A. Katarzyńca, m.in. ilu pozyskał inwestorów podczas półtorarocznych rządów, ile sprzedał gruntów w strefie a także ile miasto wystosowało ofert do potencjalnych inwestorów?
– W 2018 r. podczas kampanii wyborczej pan burmistrz jako jeszcze kandydat deklarował, że zna sposób na ściągnięcie inwestorów do Żagania. Przekonywał, że otrzymał wskazówki jak to zrobić i ma pomysł na rozruszanie naszej strefy gospodarczej. Czy po półtora roku, pan burmistrz byłby łaskaw już nam zdradzić, jakiego rodzaju były to wskazówki i jak przebiega ich realizacja? – dociekał Kwarciński.
Burmistrz obiecał odpowiedź na piśmie. Kwarciński dostał po trzech miesiącach czekania. 4 sierpnia br. Katarzyniec odpowiedział mu, że miasto w okresie jego rządów dostało 20 zapytań dotyczących działek inwestycyjnych na terenie miasta. Pojawia się też miesięcznie średnio dziesięć zapytań telefonicznych. – Pozyskano czterech inwestorów i sprzedano pięć działek inwestycyjnych (w strefie Asnyka) trwają rozmowy z dużym inwestorem z Niemiec – odpowiedział burmistrz.
Szklane domy
Radny jest zniesmaczony taką odpowiedzią burmistrza. Zachęca Katarzyńca do bardziej efektywnej pracy. – Trudno się dziwić tak mizernym efektom pracy burmistrza, skoro przez cały okres rządów Andrzeja Katarzyńca miasto wystosowało tylko 20 ofert do potencjalnych inwestorów, co oznacza zaledwie jedną na każdy miesiąc – kwituje. – Panie burmistrzu, czas już obudzić się z letargu. Marketingowe zaklęcia i zwalanie odpowiedzialności na poprzedników już nie wystarczą. To czas na pochwalenie się rzeczywistymi efektami a nie kolejnymi obietnicami „szklanych domów”.
Droga i wyższe parametry
W tym tygodniu A. Katarzyniec pochwalił się, że po 14 latach posuchy w strefie Wurtha, udało się w końcu sprzedać miastu jedną z tamtejszych działek. – Wprawdzie o wielkości 0,8 ha, ale dobry znak na przyszłość – mówi „Regionalnej” burmistrz. – Kupił ją jeden z żagańskich przedsiębiorców.
Katarzyniec dodaje, że za 1,4 mln zł z rządowej tarczy antykryzysowej chce wybudować drogę dojazdową do strefy, dzięki czemu zyska ona na atrakcyjności. – Zmienimy również zapisy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, aby zwiększyć dopuszczalną wysokość budynków do co najmniej 30 metrów. – podkreśla.
Tak jest..kupił za pòł darmo,po znajomosci! A jak!
Proszę przeanalizujmy … od kiedy koledzy kwarcinski ,marchewka „działają” w sąmorzadzie miasto się cofa,
To są fakty,
Ale zadbać o siebie potrafią ,praca dla swoich, zlecenia od spółek miejskich itd a w manipulacji mistrzowie.