REKLAMA

Aktualności, Polityka

Nie chcą Gancarz. Chcą Gąsika!

Opublikowano 14 sierpnia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Grupa mieszkańców gminy Szprotawa sprzeciwia się polityce p.o. burmistrza Ewy Gancarz. Żądają powrotu do Ratusza Mirosława Gąsika.

Nie podoba im się styl rządów Ewy Gancarz, która na czas aresztu burmistrza Mirosława Gąsika, od listopada ub. roku pełniła jego obowiązki.

Gąsik 18 lipca br. opuścił areszt, do Ratusza nie wrócił, bo ma sądowy zakaz pełnienia tej funkcji. W tej sytuacji premier ponownie desygnował na to stanowisko p.o. burmistrza E. Gancarz. Części mieszkańców ta decyzja się nie podoba. Zorganizowali w poniedziałek, 10 sierpnia pod Urzędem Miasta w Szprotawie manifestację, z banerami „Niekompetentny pełnomocnik! NIE!”. Domagają się odejścia Gancarz ze stanowiska i powrotu do pracy burmistrza Gąsika. Zbierali podpisy pod petycją w tej sprawie, do premiera i wojewody.

Długa lista zarzutów

Mieszkańcy zarzucają Gancarz m.in. nieudolność w rządzeniu, zaprzestanie kontynuacji polityki oszczędzania i zaprzepaszczenie reform wprowadzonych przez M. Gąsika, zwolnienia pracowników, brak współpracy z radnymi.

– Od listopada 2019 r. ta pani nie przedstawiła planu wyprowadzenia gminy z trudnej sytuacji finansowej. W relacjach z radnymi i mieszkańcami wykazuje się butą i arogancją – czytała treść petycji  jedna z organizatorek manifestacji, Izabela Glapińska. – Nie jest otwarta na dialog społeczny, czego wymownym przykładem jest negatywny stosunek do inicjatyw oddolnych np. w strefie aktywności mieszkańców w Iławie. Zatrudniła zastępcę, który uchylił się od odpowiedzialności za losy gminy. Protestujemy przeciwko działaniu na szkodę gminy poprzez doprowadzenie do sytuacji braku ustawowego kierownictwa urzędu, w celu osiągnięcia osobistych korzyści w postaci stanowisk i wynagrodzenia. Protestujemy przeciwko ośmieszaniu naszej gminy i lekceważeniu jej mieszkańców.

Skarżą do premiera

Krzysztof Burzyński, były przewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych i były przewodniczący Rady Miasta uważa, że dopóki  wyrok nie zapadł, Gąsik powinien rządzić gminą. – Rządzący Polską zniszczyli tego pana, aby przejąć władzę w naszej gminie. Wojewoda wiedział o niekompetencji i nieudolnych rządach pani Gancarz, ale ponownie ją wyznaczył na stanowisko p.o. burmistrza.

– Popieram wasze działania – powiedział do tłumu szef szprotawskiej Rady Miasta, Andrzej Stambulski. – W naszej małej Ojczyźnie źle się dzieje. Pani Gancarz nie konsultuje swoich decyzji z radnymi ani mieszkańcami. Zwalnia pracowników, wprowadza chaos w gminie.

– To mieszkańcy  zdecydowali, że ma być polityka zaciągania pasa. Dziś to wszystko, co zrobił burmistrz, zostało zdemolowane. Mieszkańcy mają dość. – mówił radny Jerzy Chmara.

Nie słucha nas, mieszkańców

Jolanta Janowska podpisała się pod petycją i chce powrotu Gąsika do Ratusza. – Pani Ewa nie była dobrym nauczycielem, nie jest też dobrym gospodarzem gminy. Zamiast oszczędzać i redukować dług, zaprowadza dziwne zmiany kadrowe w urzędzie, zwalnia ludzi. – podkreśliła w rozmowie z „Regionalną” pani Jolanta.

Wiesława Dudek przyznaje: – Ta pani działa przeciwko mieszkańcom i to nawet dzielnicy, skąd pochodzi – Iławy – mówi. – Gdy ludzie wykonali coś fajnego w czynie społecznym, kazała to ogrodzić a następnie zlikwidować. A Gąsik dopóki prawomocnego wyroku nie ma, powinien wrócić do pracy burmistrza!

– Ta kobieta nie rozmawia z mieszkańcami, wszystko niszczy. Nie szanuje społecznych inicjatyw mieszkańców, w gminie od ponad 9 miesięcy panuje bałagan. – twierdzi Włodzimierz Berg.

–  Ta pani nic dobrego nie zrobiła dla mieszkańców.  Do urzędu wróciła część ludzi z obozu poprzedniego burmistrza. Pani Gancarz nie patrzy na to, aby likwidować dług gminy – mówi Adam Czapryński.

Szprotawianie liczą, że petycją do premiera wpłyną na zmianę decyzji sądu, który jeszcze w sierpniu ma rozpatrzyć apelację i M. Gąsik wróci do pracy w Ratuszu.

Napisz komentarz »