REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Czuję się niewinnny

Opublikowano 07 sierpnia 2020, autor: bj

O tym, że śledztwo poznańskiej prokuratury wojskowej to efekt pomówień mówi Marek Femlak, zawieszony zastępca komendanta ds. lecznictwa 105 Szpitala Wojskowego w Żarach. W winę doktora nie wierzą też jego najbliżsi, pacjenci i współpracownicy.

O sprawę zatrzymania i prokuratorskie zarzuty pytamy Marka Femlaka, zawieszonego z-cę komendanta ds. leczniczych 105 Szpitala Wojskowego w Żarach.

– Nie chcę komentować postępowania prokuratury. Czuję się niewinny. Uważam, że są to jakieś pomówienia – mówi M. Femlak.

Podkreśla, że reakcje, z którymi się spotkał są dla niego bardzo budujące.

– Chciałbym podziękować za wsparcie, z którym mam do czynienia na każdym kroku. W szpitalu, na ulicy i przede wszystkim w rodzinie -dodaje M. Femlak w rozmowie z dziennikarzem  „Regionalnej” wczoraj (6.08.).

Wcześniej (w piątek rano, 31.07) w wywiadzie udzielonym Regionalnej wspominał wydarzenia z środy.

– Musiałem się z tym zmierzyć. Nie miałem innego wyjścia. Było to rano. Była wysoka kultura ze strony oficerów Żandarmerii. Dokonali czynności, które musieli. Nie użyli wobec mnie jakichś środków przymusu, kajdanek. Po prostu była rozmowa. Służbowa-krótka i rzeczowa – mówił M. Femlak. I dodawał: – Czuję się oczywiście niewinny. Pewnie jakieś pomówienia, których do końca nie znam. Natomiast nigdy w życiu nie zrobiłem niczego złego. Jestem spokojnym człowiekiem. I mam nadzieję, że tak to postępowanie się zakończy.

Człowiek honoru

Słowa wsparcia dla M. Femlaka płyną od jego najbliższych.

– Nie wyobrażam sobie, jaki to ból po tylu latach pracy z pełnym zaangażowaniem dla każdego pacjenta zostać oskarżonym. Od praktykanta, przez stażystę, specjalistę po zastępcę komendanta. Cale życie dla jednego szpitala. A już w szczególności dla tych najbardziej chorych, dotkniętych różnymi tragediami życiowymi. Marek jest ogromnym przykładem etyki lekarskiej, świetnego lekarza i dobrego człowieka. Nikomu krzywdy nie zrobił. Ani czegoś,  aby odnosić korzyści dla siebie – mówi lekarz Mateusz Femlak, bratanek M.Femlaka.

– Marek Femlak to oficer Wojska Polskiego i człowiek honoru, kochający ochronę zdrowia i wojsko. Stawiłby się na wezwanie choćby w Suwałkach, gdyby zaszła taka potrzeba, gdyby tam ktoś potrzebował pomocy. Wierzę, że sprawa zakończy się pozytywnie. Życzę, aby siła, którą ma na co dzień, energia i hart ducha, pomogły mu znieść ten trudny czas walki – mówi Michał Sobociński, narzeczony córki M. Femlaka.

Nie wierzę

W winę doktora nie wierzą też jego współpracownicy.

– Trudno mi uwierzyć w to, że popełniał jakieś przestępstwa. Pracowałem z nim przez wiele lat i oceniam go bardzo dobrze jako człowieka i jako lekarza. Całe zawodowe życie pracował dla dobra tego szpitala i robił wszystko dla dobra pacjentów. Sprawy wojska i żołnierzy, w tym powracających z misji były dla niego bardzo ważne – mówi Sławomir Gaik, były dyrektor 105 Szpitala Wojskowego w Żarach. – Tak naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, żeby druga taka osoba była w szpitalu. Nowy komendant dopiero wchodzi w działanie, a doktor Femlak był jego prawą ręką – ocenia S. Gaik.

-Bardzo dobrze nam się współpracowało i współpracuje. W zarzuty, które zostały przedstawione doktorowi po prostu nie wierzę. Jestem przekonany, że zostanie to wyjaśnione na jego korzyść-mówi Tadeusz Ardelli, szef Rady Społecznej 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.

komentarz »
  1. Bolek 13 sierpnia 2020 13:37 - Odpowiedź

    Tekst wygląda jak linia obrony, żadnych faktów i dowodów na niewinność Pana doktora. Tylko dlaczego Pan doktor Femlak nie wniósł cywilnej sprawy do Sądu o pomówienie?
    Z całym szacunkiem ale Pan doktor Gaik w przeszłości też chyba miał problemy z wiarygodnością.
    Oczekuję więcej szacunku dla pacjentów i czytelników Gazety Regionalnej.

Napisz komentarz »