REKLAMA

Sport

Męskie granie w Kunicach

Opublikowano 07 sierpnia 2020, autor: Sławomir Janusz

– Dwóch naszych zawodników wylądowało po meczu w szpitalu ? mówi Piotr Turzański, grający prezes Chynowianki. ? Nie mamy żalu, bo piłka to sport dla facetów ? dodaje. Unia ograła zespół z Zielonej Góry 3:1. ? Jestem zły na chłopaków, bo znów głupio straciliśmy gola ? komentuje Jarosław Gad, trener Kunic.

Unia Kunice ? Chynowianka Zielona Góra 3:1 (1:1)

Bramki: Karbowski (29. min), Kosiorski (65. min), Ł. Stankiewicz (73. min) ? Pluskota (6. min)

Unia: Ciesielski ? Stefański, P. Stankiewicz (od 56. min K. Goc), Ł. Stankiewicz (od 76. min Grędziński), Matuszewski, Kunysz (od 63. min Goldewicz), Kosiorski, Karbowski, Frydlewicz (od 82. min S. Goc), Cyrana (od 55. min Derkach).

Chynowianka: Pluta (od 46. min Gradus) ? Kifert (od 70. min Enkot), Klemczyński, Berski (od 74. min Łozowicki), R. Wyszomierski (od 60. min Fryda), Kordek, Kotarski (od 76. min Marczak), Michniewski, Pluskota (od 85. min Kłopot), Turzański, M. Wyszomierski

Żółte kartki: P. Stankiewicz, Grędziński ? Kordek, Gradus.

Unia zaczęła mecz z Chynowianką identycznie jak starcie w Ochli. ? Budujemy akcję i nie wiedzieć czemu podajemy wprost pod nogi rywala. Oni jadą z kontrą i mają prowadzenie ? złości się Jarosław Gad. Gola dla gości zdobył Paweł Pluskota.

– Szkoda, że nie poszliśmy za ciosem, bo mieliśmy idealną sytuację na 2:0 ? relacjonuje Piotr Turzański z Chynowianki. – Bramkarz Kunic świetnie się zachował przy naszym strzale z dobitki. Obronił instynktownie kolanami i utrzymał gospodarzy w grze ? dodaje.

Kunice wyrównały po stałym fragmencie gry. Denis Matuszewski świetnie dośrodkował z rzutu wolnego na głowę Pawła Karbowskiego i było 1:1

– W powietrzu gospodarze zdominowali nas całkowicie ? zauważa prezes Chynowianki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Po zmianie stron na boisku nie oglądaliśmy już bramkarza gości, który przy jednej z interwencji wpadł na słupek i miał problem z łokciem. Goście z Zielonej Góry mieli jeszcze okazję do zdobycia bramki na 2:1, ale ją zmarnowali. Od 60. min Kunice dominowały już wyraźnie.

Gospodarze wygrali ostatecznie 3:1. W drugiej połowie wykorzystali dwa błędy defensorów Chynowianki. Najpierw ładnie zachował się Bogusław Kosiorski i strzałem w krótki róg pokonał bramkarza. Później podobną akcją błysnął Łukasz Stankiewicz. Zrobił użytek ze swojej szybkość i pewnie lewą nogą posłał futbolówkę w długi róg bramki.

– Sytuacji mieliśmy tyle, że powinno być 6:1 ? mówi J. Gad. ? Trafiliśmy jeszcze w słupek. Były też akcje na pustą bramkę. Z wyniku jestem zadowolony, ale z gry już nie bardzo ? tłumaczy.

Po meczu okazało się, że dwóch zawodników Chynowianki wylądowało w szpitalu. Kontuzja bramkarza na szczęście nie okazała się poważna. Niestety Daniel Berski po starciu z Pawłem Karbowskim będzie przez miesiąc pauzował.

– Dostał solidny cios w barki. Grał jeszcze do 74. min, ale w poniedziałek okazało się, że to poważny uraz. Nie mamy jednak żalu, bo piłka to sport dla facetów ? wyjaśnia P. Turzański.

W trzeciej kolejce Chynowianka zagra u siebie z Drzonkowianką (sobota, godzina 16.00). Unia jedzie do Bytomia. W sobotę (8.08) o nietypowej godzinie, bo o 11.00, zagra z Odrą.

– Oni chcieli przełożyć ten mecz na środę, ale to w naszym przypadku nie wchodzi w rachubę. Musimy więc grać przed południem ? kończy J. Gad.

Napisz komentarz »