REKLAMA

Sport

Przełamanie Sparty

Opublikowano 07 sierpnia 2020, autor: Sławomir Janusz

– Zawsze półtorej godziny przed meczem mam już wszystko gotowe do rozgrzewki ? mówi Adrian Zięba, szkoleniowiec Sparty Grabik. – W niedzielę się zdziwiłem, bo jak przyjechałam na stadion, to trener Siedliska już tam był ? dodaje. Co z tego, skoro GKS w pierwszej połowie zagrał tak, jakby przed chwilą wysiadł z autobusu. Gospodarze szybko wbili im dwie bramki, a po zmianie stron dołożyli trzecią. Goście do odrabiania strat wzięli się w samej końcówce.

 Sparta Grabik ? GKS Siedlisko 3:2 (2:0)

Bramki: Michalski (20. min), Gronkowski (26. min), Gawron (64. min) ? Kula (78. min), Borowski (90 min)

Sparta: Szala ? Grzebyk (od 80. min Jurec), Gronkowski (od 70. min P. Chmielewski), Ł. Chmielewski (od 63. min Kopernicki), Michalski, Gawron (od 80. min Sobczak), Benduł (od 70. min Makowski), Baworowski, Bardel, Andruszkiewicz, Lechowicz (od 75. min Rybnik)

GKS: D. Osiński ? Romański, Priemel (od 50. min Ratajczyk), B. Osiński (od 60. min Sadowski), Lewadowski (od 78. min Jeziorski), Kula, Kotlarz (od 35. min Majewski), Grygorowicz, Garbacz, Borowski, Juncewicz.

Żółte kartki: Benduł, Bardel, Szala ? Juncewicz, Grygorowicz, Majewski

Czerwona kartka: Majewski (druga żółta).

– Gdyby mecz potrwał jeszcze z dziesięć minut, to pewnie byśmy wyrównali ? mówił Wojciech Sawicki, szkoleniowiec Siedliska. ? Nasza gra siadła, bo zrobiłem za dużo zmian ? odpowiada Adrian Zięba. Sparta przez 70 minut rozdawała karty. Wynik już w 20. minucie otworzył Jacek Michalski, który dostał krótkie podanie na osiemnastym metrze i huknął w same „widły”. Chwilę później Bartłomiej Gronkowski z bliska wpakował do piłkę do siatki po tym jak prześliznęła się po włosach obrońcy Siedliska. Na 3:0 podwyższył Kamil Gawron. Sprytnie wyłuskał piłkę młodziutkiemu bramkarzowi gości i z metra wbił ją do bramki

– Niestety znów mieliśmy problemy kadrowe ? mówi W Sawicki. – Zabrakło Kuby Babija, Bartka Sznajdera i Mateusza Pytki. Kompletnie przespaliśmy pierwszą połowę. Było za mało ognia. Grabik był z kolei naładowany. W porównaniu z poprzednią rundą widać u nich duży postęp. Są mobilni, dużo biegają, szybko doskakują do rywala, grają twardo ? dodaje szkoleniowiec GKS-u.

W porównaniu do meczu z Budowalnymi Lubsko trener Grabika postawił na zagęszczenie środka pola. Za rozegranie odpowiadali Jacek Michalski, Kamil Gawron i Ryszard Grzebyk.

– Trener gości krzyczał, żeby odciąć Jacka, ale to nic nie dało. Wiedzieliśmy, że oni lubią grać długą piłką na napastnika, dlatego przede wszystkim chcieliśmy blokować te podania. Atakowaliśmy stopera i bocznych obrońców ? tłumaczy A. Zięba.

Siedlisko wzięło się do roboty, gdy było już praktycznie po meczu. Najpierw jedenastkę wywalczył Kamil Borowski, a na gola zamienił ją Darek Kula. W samej końcówce obrońcę gospodarzy przechytrzył Borowski i zrobiło się 2:3.

– Drugi mecz i drugi raz nasz stoper kiwa się z rywalami. Z Lubskiem próbował nawinąć rywala na dziesiątym metrze. Teraz na czwartym. Sami zafundowaliśmy im tę bramkę ? relacjonuje A. Zięba.

Na więcej gościom zabrakło już czasu. Gospodarze się przełamali i zdaniem trenera teraz powinno być już dobrze.

– Potrzebujemy zgrania. W pierwszej jedenastce mam w tym sezonie dziewięciu nowych ludzi. Cały czas szukam też wzmocnień. Myślimy o stoperze i rasowej dziewiątce. Przemek Flaga pracuje za granicą i zjeżdża co trzy tygodnie, a utalentowany Łukasz Chmielewski potrzebuje wsparcia ? wyjaśnia A. Zięba.

W ten weekend Sparta jedzie do Szprotawy (sobota, godzina 17.00). Siedlisko zagra u siebie z Lubskiem (sobota, godzina 17.00)

Napisz komentarz »