REKLAMA

Samorząd

Mogli tylko patrzeć

Opublikowano 31 lipca 2020, autor: jb

Zewnętrzni obserwatorzy oglądali przebieg głosowania we wszystkich 10 obwodach wyborczych w trakcie referendum w gminie Żagań.

– To wszystko przez to, że nie mogliśmy mieć swoich przedstawicieli w komisjach – tłumaczy przewodnicząca Rady Gminy, Elżbieta Kłoniecka z grupy radnych opozycyjnych wobec wójta.

Komisje wyborcze liczyły sześć osób. E. Kłoniecka zwróciła się z prośbą do wójta, by odstąpił im po jednym miejscu w każdej. Kiedy zgody nie dostała, wyborom przyglądali się społeczni obserwatorzy, mieszkańcy, ale też przedstawiciele Komitetu Ochrony Demokracji.

– Regulacja prawna jasno określa, kto desygnuje członków komisji obwodowych. Członków miało być 6. Trzech nominowanych przez wójta i tyle samo przez inicjatorów referendum. Nie było możliwości delegowania kandydatów, którzy nie wiadomo skąd się wywodzą. Nie są z jakiejś grupy zinstytucjonalizowanej, jak konkretna grupa referendalna. Byłoby to kuriozum, gdybym ja sam miał odstąpić jedno miejsce z tej trójki, którą miałem delegować. Złamałbym prawo – odpowiada wójt Leszek Ochrymczuk.

– Wójt odpisał, że nie wyraża zgody na naszych przedstawicieli w komisji, dlatego wyborom przyglądali się społeczni obserwatorzy – dodaje E. Kłoniecka.

Napisz komentarz »