REKLAMA

Sport

Faworyt zrobił swoje

Opublikowano 31 lipca 2020, autor: Sławomir Janusz

Promień dobrze rozpoczął mecz w Siedlisku, ale gospodarze potrafili odpowiedzieć. Po zmianie stron zespół z Żar zabiegał podopiecznych Wojciecha Sawickiego i zasłużenie zgarnął trzy punkty.

Siedlisko, mimo wysokiej porażki, nie ma się czego wstydzić. GKS długo stawiał opór drużynie z Żar.

– Promień był faworytem nie tylko tego meczu. Moim zdaniem to główny kandydat do awansu. Żałuję, że nie mogliśmy wystąpić dziś w pełnym składzie. Nie mówię, że byśmy wygrali, ale wypadlibyśmy na pewno dużo lepiej ? mówił po meczu Wojciech Sawicki, opiekun miejscowych.

Kogo zabrakło w drużynie z Siedliska? Trener gospodarzy wylicza na jednym oddechu.

– Grzegorza Romańskiego, Andrzeja Kowalskiego, Mateusza Juncewicza i Piotrka Graczyka. Bez nich w składzie musieliśmy się nastawić na kontry, nie mogliśmy się otworzyć. Taktyka była dobra, bo do przerwy mieliśmy korzystny wynik. Później musiałem zrobić zmiany, bo zespół opadł z sił. Straciliśmy jakość i rywal to wykorzystał ? tłumaczy.

Promień dobrze rozpoczął mecz. Wynik otworzył Jakub Księżniak, ale kwadrans później wyrównał Mateusz Pytka.

– Głupio straciliśmy bramkę na 1:1 i wtedy w nasze poczynania wkradła się niepotrzebna nerwowość ? wyjaśnia Łukasz Czyżyk, szkoleniowiec Promienia. – Moi zawodnicy mieli do siebie pretensje, ale w szatni powiedzieliśmy sobie kilka mocniejszych słów. Przypomnieliśmy sobie to, co ostatnio trenowaliśmy i jakoś poszło. Sytuacji mieliśmy mnóstwo, ale zawodziła skuteczność. Bramek powinniśmy mieć dwa razy więcej ? komentuje trener ekipy z Żar.

Goście przerastali rywala przede wszystkim przygotowaniem fizycznym. Dobrą zmianę dał też Piotr Czarnota, który napędzał akcje przyjezdnych w ofensywie. Katem Siedliska został Marek Wolak, którego dwa, sprytne gole dały Promieniowi spokój. Najpierw dostał dobre podanie z głębi pola, wyprzedził bramkarza miejscowych i wpakował piłkę do pustej bramki. Później z ostrego kąta dobił strzał P. Czarnoty z wolnego.

– Mecz fajnie się dla nas ułożył, ale później brakowało ostatniego podania i wykończenia ? mówił po końcowym gwizdku M. Wolak. – W drugiej połowie mocno przycisnęliśmy. Gospodarze cofnęli się do obrony i na boisku zrobiło się więcej miejsca. Stąd wzięły się nasze sytuacje. Jak już mieliśmy spokojny wynik, poczuliśmy większy apetyt na bramki. Częściej strzelaliśmy i udało się dorzucić jeszcze dwa gole ? kończy napastnik Promienia.

W ten weekend zespół z Żar zagra u siebie ze Szprotawą (sobota, 17.00). Siedlisko jedzie na mecz do Grabika (niedziela, 17.00).

GKS Siedlisko ? Promień Żary 1:4 (1:1)
Bramki: Pytka (25. min) ? Księżniak (11. min), Wolak 2 (65. min, 75. min), Kononowicz (82. min)
GKS: Frąckowiak ? Ratajczyk (od 65. min Jeziorski), Babij (od 75. min B. Osiński), Borowski (od 60. min Priemel), Garbacz (od 46. min Sadowski), Grygorowicz, Kotlarz (od 80. min), Kula, Lewandowski, Pytka, Sznajder.
Promień: Kowalski ? Wiliński, Suski, Rogalski, Homik, Dzikowicz (od 55. min Czarnota), Kurkowski (od 81. Dados), Frankovych (od 81. Świdkiewicz), Nowak, Księżniak (od 74. Kononowicz), Wolak (od. 80. min Romanowski).
Żółte kartki: Kula, Sadowski, Jeziorski – Rogalski, Nowak.
Napisz komentarz »