REKLAMA

Sport

Inauguracja na remis

Opublikowano 31 lipca 2020, autor: Sławomir Janusz

Odra Bytom Odrzański zremisowała u siebie z Kado Górzyn 1:1. Trener gości, Karol Widerowski, szanuje punkt wywalczony na wyjeździe. Andrzej Michalski, opiekun miejscowych, czuje spory niedosyt.

Skąd niedosyt?

– Po piętnastu minutach powinno być po meczu ? mówi trener Odry. – Mieliśmy trzy okazje, w których ciężko nie trafić, a nam ta sztuka jakoś się udała. Szkoda, bo to były sytuacje do przysłowiowego pustaka ? tłumaczy.

Bytomianie po pierwszej połowie nie mieli powodów do narzekania. Od 3. min prowadzili 1:0. Na listę strzelców wpisał się Michał Konsewicz

– Strzelili nam klasyczną bytomską bramkę ? relacjonuje Karol Widerowski, trener Kado Górzyn. – Podanie z głębi pola powędrowało na skrzydło. Stamtąd poszło dośrodkowanie, a nam przydarzył się błąd w kryciu ? dodaje. Na domiar złego już w 7. min kontuzję złapał Robert Semczyszyn, środkowy obrońca gości.

– Długo dochodziliśmy do siebie. Myślę jednak, że w drugiej połowie złapaliśmy już rytm. Wiedzieliśmy, że to ciężki teren. W końcu ostatnio przegraliśmy tu aż 8:1. Zmieniliśmy ustawienie i okazało się, że to dobry ruch ? mówi K. Widerowski.

– Na pewno coś strzelimy. Odrobimy to! ? rzucił w przerwie bramkarz Górzyna Radosław Dąbrowski.

O gola sami się prosiliśmy

Okazało się, że miał czuja. Jego koledzy wyrównali w samej końcówce. Błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił bramkarz Odry Piotr Michalewicz. Futbolówkę przejął Artur Dąbrowski i świetnie wypatrzył Patryka Poprawskiego. Ten z kolei bez problemów wpakował ją do siatki.

– Druga połowa pokazała się, że mamy trochę problemów kondycyjnych ? mówi A. Michalski, trener Odry. A o gola sami się prosiliśmy. Popełniliśmy trzy poważne błędy. Na szczęście Górzyn wykorzystał tylko jeden. Najpierw zakiwał się nasz środkowy obrońca. Potem dwa razy źle wybijał bramkarz. Wiem, że chciał dobrze. Nie mam do niego pretensji, ale szkoda mi trochę chłopaków ? dodaje szkoleniowiec Odry.

Dopiero w drugiej połowie na boisku zameldował się lider bytomian Bartek Dziubański. Okazało się, że przyjechał na mecz po czterogodzinnej podróży i spóźnił się na pierwszy gwizdek. Na boisku zmienił Kacpra Konsewicza, który nabawił się urazu pleców.

– Myślałem, że odświeży drużynę, ale nic z tego nie wyszło – tłumaczy trener Odry.

W ten weekend Bytom zagra w Przyborowie (sobota, 17.00).

Trener Michalski będzie sobie musiał radzić bez Michała Konsewicza, Maćka Konsewicza i Daniela Wołkowskiego. Ten ostatni pracuje w Niemczech i będzie pomagał drużynie tylko co drugi tydzień.

Górzyn podejmie na własnym terenie ŁKS Łęknica (niedziela, 16.00).

– To dobry zespół, który ostatnio porządnie się wzmocnił, ale my u siebie też czujemy się dobrze. W Górzynie gramy raczej otwarty futbol. Mamy wąskie i krótkie boisko, a na takim łatwiej zakłada się wysoki pressing ? zapowiada K. Widerowski, trener Kado.

Odra Bytom Odrzański ? LZS Kado Górzyn 1:1 (1:0)
Bramki: Michal Konsewicz (3. min) ? Poprawski (86. min)
Odra: Michalewicz ? Czerny, Krawczyk, Wróbel, Borowiecki, Chłopowiec (od 85. min Perszke), Maciej Konsewicz, Michał Konsewicz, K. Konsewicz (od 55. min Dziubański), Wojtkowiak, Wołkowski.
Kado: Dąbrowski ? Nowak, Błądek, A. Dąbrowski, Dyderski, Galik, Mróz, Poprawski, Prokopowicz, Semczyszyn (od 7. min Pietras), Tymczy (od. 75. min Stelmach).
Żółte kartki: Wróbel, Borowiecki – Mróz, Galik.
Napisz komentarz »