REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Rzucił szkołę, otworzył pizzerię

Opublikowano 31 lipca 2020, autor: jb

Łukasz Tymczyszyn (18 l.) jest najmłodszą osobą w powiecie, która otrzymała dotację na założenie własnej firmy. Właśnie otworzył pizzerię.

Wniosek o jej przyznanie Łukasz Tymczyszyn (18 l.) z Iłowej w Powiatowym Urzędzie Pracy złożył dzień po swoich 18 urodzinach, 7 czerwca.

– Chciałem założyć własny biznes, odkąd skończyłem 16 lat. Poszedłem do technikum żywienia i usług gastronomicznych w Iłowej. Od tego czasu pracowałem w kilku lokalach w Żaganiu, Żarach, Zielonej Górze. Wiedziałem, że to jest moje wymarzone zajęcie – mówi. – Nie chciałem jednak dłużej pracować u kogoś, tylko dla siebie. Mieć realny wpływ na to, co będzie podawane. Wiedziałem, że tak będzie tylko wtedy, kiedy założę własną firmę – dodaje.

Obawy wywołuje pandemia.

– Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji jak z koronawirusem, żebyśmy mogli sobie porównać, ile to jeszcze może potrwać. Jestem jednak dobrej myśli. Twierdzę też, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana – mówi Ł. Tymczyszyn. – Dużo osób mnie wspiera, rodzice, babcia, rodzina. Wiedzą, że to moje marzenie – dodaje.

Na szkołę przyjdzie czas

Żeby otworzyć własną pizzerię, Łukasz przerwał naukę w szkole.

– Żal mi było przerywać szkołę, bo bardzo ją lubiłem. Nikt nie robił mi żadnego problemu, gdy z ostatniej lekcji zrywałem się, żeby jechać do pracy. Zamiast uczyć się gotować w szkole, uczyłem się branży w różnych miejscach. Dla mnie własna firma to ogromny krok do przodu. Wykształcenie jest ważne, ale będzie jeszcze czas na to, żeby je nadgonić. Bardziej mógłbym się obawiać, że przerosną mnie jakieś sprawy organizacyjne, biurowe niż to, że sobie nie poradzę z gotowaniem czy obsługą – mówi.

Łukasz był pewien, że jego firma powstanie. Zanim dostał dotację, trzy miesiące wcześniej wynajął lokal, zaczął remont.

– Od ponad 2 lat zbierałem pieniądze na ten lokal. Odkąd poszedłem do pracy, odkładałem wszystkie wypłaty, napiwki z myślą tylko o tym. Pierwsze zakupy do własnego biznesu też już robiłem wcześniej, np. kupowałem podkładki pod pizzę. Wszystko szło małymi krokami. Jeżeli chodzi o remont, większość rzeczy zrobiłem swoimi rękoma. Od stawiania ścianek działowych, po kładzenie płytek, wujek pokazał mi, jak to robić. Obraz namalowała mi koleżanka, sam spawałem kwietnik. Lokal jest malutki, ale mamy ogródek. Jestem z tego miejsca bardzo dumny – mówi.

Na początek Łukasz pracować będzie sam.

– Zajmuję się wszystkim – od pieczenia, do przyjmowania i wydawania zamówień, papierologią. Mam kierowcę, który dowozi pizzę na wynos. Moją ulubioną jest ta w stylu neapolitańskim, ale serwować będę tę w stylu rzymskim. Myślę, że taka bardziej się przyjmie u nas. To jest pizza z wąskimi brzegami z dużą ilością dodatków. Najbardziej chciałbym, żeby ludziom moja pizza smakowała, uważam, że naprawdę umiem ją robić – przekonuje.

Pizzernia „Da Luca” mieści się przy ul. Kościuszki w Iłowej.

– Sam układałem menu, ale jak ktoś będzie miał fajny pomysł, zawsze możemy go dodać – mówi Ł. Tymczyszyn.

komentarz »
  1. Jurek 7 sierpnia 2020 08:55 - Odpowiedź

    Mam nadzieję, że młodzież nauczy się robić pizzę tak jak Włosi.
    Aktualnie różnice pomiędzy pizzą wykonaną w Polsce przez Polaka i Włocha są bardzo duże na niekorzyść Polaków.
    To jest danie Włoskie z długimi tradycjami, których w Polsce brakuje.
    Trzymam kciuki za sukcesy młodzieży.

Napisz komentarz »