REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Bezkrólewie w Szprotawie

Opublikowano 24 lipca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Od soboty, 18 lipca, w gminie Szprotawa panuje bezkrólewie. Choć burmistrz Mirosław Gąsik opuścił areszt, to ma zakaz pełnienia swojej funkcji. Z kolei pełniącej obowiązki burmistrza Ewie Gancarz wygasły kompetencje, gdy Gąsik wyszedł na wolność. A wiceburmistrz Anna Arsenijević niespodziewanie zrezygnowała z pracy dzień wcześniej.

Przypomnijmy, po aresztowaniu burmistrza Mirosława Gąsika, Ewę Gancarzna stanowisko pełniącej obowiązki w listopadzie ubiegłego roku wyznaczył premier, za pośrednictwem wojewody lubuskiego. Została powołana na czas tymczasowego aresztu burmistrza.

W piątek, 17 lipca, żagański Sąd Rejonowy przedłużył Gąsikowi tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, zastrzegając, że będzie mógł wyjść na wolność pod warunkiem złożenia 100 tys. zł poręczenia majątkowego do końca lipca. Sąd zdecydował też o zakazie wykonywania obowiązków burmistrza przez M. Gąsika. Kaucja wpłynęła na konto sądu już w sobotę, 18 lipca i burmistrz opuścił poznański areszt. W tej sytuacji misja E. Gancarz w Ratuszu dobiegła końca.

Nagła rezygnacja

W poniedziałek, 20 lipca, p.o. burmistrza przekazała rządy w Ratuszu zatrudnionemu na 1/5 etatu sekretarzowi gminy, Sylwestrowi Chocholskiemu. A to dlatego, że trzy dni wcześniej, w piątek, 17 lipca, niespodziewanie rezygnację ze stanowiska wiceburmistrza złożyła Anna Arsenijević.

– Pani Ania zrobiła to z powodów osobistych, o których nie chce mówić – powiedziała E. Gancarz. – Nie otrzyma żadnej odprawy, odeszła za porozumieniem stron. Ja z kolei zakończyłam moją misję w Ratuszu, gdyż zostałam powołana do niej jedynie na czas aresztu pana Gąsika.

E. Gancarz zastrzegła, że Urząd Miasta funkcjonuje w ramach udzielonych pracownikom upoważnień i pełnomocnictw.

Teraz w Ratuszu czekają na decyzję premiera, który za pośrednictwem wojewody powoła osobę do pełnienia funkcji burmistrza na kolejny okres – do czasu gdy sprawa Gąsika zakończy się w sądzie prawomocnym wyrokiem.

To destabilizacja gminy!

Gancarz dodaje, że w poniedziałek, 21 lipca, podczas porządkowania ostatnich spraw w gabinecie burmistrza, niespodziewaną wizytę złożyło jej trzech radnych z koalicji M. Gąsika: wiceprzewodniczący Andrzej Skawiński, Roman Pakuła i Jerzy Chmara.

– Zarzucili mi, że godząc się na rezygnację wiceburmistrz, destabilizuję gminę. Ale ona miała prawo do takiej decyzji – mówi Gancarz.

A. Skawiński przekonuje, że zastępca burmistrza celowo zrezygnowała, aby wojewoda znowu mógł powołać E. Gancarz na pełniącą obowiązki.

– Wcześniej pani Gancarz tłumaczyła zatrudnienie wiceburmistrza zapewnieniem ciągłości władzy, na wypadek takich sytuacji, jaka miała miejsce przy aresztowaniu burmistrza – mówi wiceprzewodniczący Rady Miasta. – No i dzisiaj mamy taką awaryjną sytuację. Tylko co z tego, skoro pani wiceburmistrz nagle znikła z urzędu, dzień przed wyjściem na wolność pana Gąsika? Gdyby pani wiceburmistrz została, nominacja pani Gancarz na kolejny okres nie byłaby konieczna – wytyka Skawiński.

 

 Burmistrz chce wrócić

W Szprotawie trwa więc bezkrólewie, a wojewoda po otrzymaniu od A. Skawińskiego piątkowego postanowienia sądu, wystosował wniosek do premiera o jak najszybsze powołanie p.o. burmistrza – tym razem na czas procesu Gąsika.

Z kolei M. Gąsik odwołał się od decyzji sądu, który zawiesił go w pełnieniu obowiązków.

– Myślę, że zażalenie zostanie rozpatrzone w ciągu miesiąca. Uważam, że nie ma prawnych przesłanek, aby mnie zawieszać w prawach burmistrza – mówi Gąsik.  – Tym bardziej, że nie żądała tego nawet prokuratura, zostawiając tę kwestię w gestii sądu. Wszyscy świadkowie związani z Urzędem Miasta zostali już przesłuchani, wszelkie dokumenty zabezpieczone, a śledztwo zakończone.

Do chwili oddania tekstu do druku, wojewoda nie wydał decyzji o powołaniu nowego p.o. burmistrza Szprotawy. W kuluarach mówi się, że będzie to ponownie E. Gancarz.

Napisz komentarz »