REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Strach przejść przez ulicę

Opublikowano 17 lipca 2020, autor: jb

O swoje życie i zdrowie martwią się mieszkańcy ul. Grunwaldzkiej w Żarach.

Chodzi o fragment drogi, przy którym budowany jest teraz sklep sieci Dino. Nie ma przejścia dla pieszych, chodnik jest po jednej stronie. Droga zakręca w stronę przejazdu kolejowego, nie widać dokładnie, czy coś nie jedzie.

– Około godziny 14:00, gdy kończy się zmiana w hucie, jedzie tędy nawet kilkaset samochodów. Zgłaszałem to naszym radnym w mieście, ale podobno droga nie jest miejska. Nie wiem, dlaczego miasto nie może się dogadać z powiatem, ale chcielibyśmy mieć tutaj w końcu bezpiecznie. Prosiłem o interwencję policję i Straż Miejską, ale nic nie załatwiłem – mówi Tadeusz Dziadek.

– Zakręt jest niebezpieczny. Wiele samochodów wjeżdżało już tutaj w płot. Najgorzej jest, kiedy dzieci chodzą do szkoły, bo gdzieś przez ulicę przejść muszą. Teraz są wakacje, więc akurat mogliby się urzędnicy wyrobić do września – dodaje Bolesław Majszycki.

– O nowym chodniku to nawet nie marzymy, bo skoro go nie ma tyle lat, to już pewnie nie będzie. Ale trzeba poprawić bezpieczeństwo przechodzących osób. Potrzebne są progi zwalniające albo chociaż taki znak z ograniczeniem prędkości, jaki jest przy hucie. Przed takim, który pokazuje prędkość samochodu, najwięcej ludzi hamuje – mówi Ryszard Dziweńko.

– Ja sama boję się tu przechodzić przez drogę. Często jeżdżę rowerem, ale w tym miejscu tylko go przeprowadzam. Strach jechać osobie dorosłej, a co dopiero dzieciom – dodaje Barbara Dziweńko.

– Napiszemy petycję, zbierzemy podpisy, jak będzie trzeba. Chcielibyśmy, żeby ktoś w końcu nam pomógł – mówi pan Tadeusz.

Ulica Grunwaldzka jest drogą powiatową, więc o pomoc prosimy w żarskim starostwie.

– Do tej pory nie wpłynęła do nas żadna informacja od mieszkańców, że mają tam problem. Najłatwiej będzie, jak na piśmie złożą nam, czego konkretnie oczekują w tym miejscu. Wtedy pojedzie tam służba drogowa, oceni stan faktyczny, stan zagrożenia, sprawdzi, co w tym miejscu możemy w ogóle zrobić. Wtedy mieszkańcy będą mieli naszą odpowiedź na piśmie – mówi wicestarosta Małgorzata Issel.

Napisz komentarz »