REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Trzy lata za dwa słowa?

Opublikowano 10 lipca 2020, autor: Filip Pobihuszka

W czwartek wieczorem krzyknęła: „J***ć Dudę!”, a już w piątek po 11.00 musiała się ze swoich słów tłumaczyć policji. 20-latce z Nowej Soli grożą trzy lata więzienia.

Wiec Andrzeja Dudy w Nowej Soli (2.07.) zgromadził tłumy zarówno zwolenników, jak i przeciwników urzędującego prezydenta. Obie grupy przerzucały się hasłami i próbowały wzajemnie zagłuszyć. Padło wiele ostrych słów.

W opozycyjnym obozie znalazła się m.in. 20-letnia Wiktoria. Gdy zobaczyła skierowany w swoją stronę obiektyw, krzyknęła: „J***ć Dudę!” i zagwizdała w gwizdek.

Jeszcze tego samego dnia, po 22.00, nagranie pojawiło się na Twitterze. Opublikował je Janusz Życzkowski, dziennikarz Radia Zachód. –

Rzecz o kulturze wyborców – napisał.

Tylko tam nagranie zrobiło w tydzień blisko 160 tys. wyświetleń. Prawie drugie tyle nabili widzowie w serwisie YouTube.

Art. 135

Następnego dnia, o 11.00, dziewczynę odwiedziła policja.

– Podjęliśmy te czynności na podstawie doniesień medialnych – komentuje krótko nadkom. Marcin Maludy z lubuskiej policji.

Dziewczyna została przesłuchana, ale by postawić jej zarzuty, konieczna była wizyta w nowosolskiej Prokuraturze Rejonowej. Chodzi oczywiście o art. 135 Kodeksu Karnego, czyli o znieważenie prezydenta RP.

Dała się ponieść emocjom

Sprawę komentuje prokurator Łukasz Wojtasik z zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej.

– Kobieta została przesłuchana. Przyznała się do stawianego zarzutu, wyraziła żal i skruchę, że tak się stało. Tłumaczyła, że dała się ponieść emocjom, które były wówczas na wiecu. A emocje były duże – mówi. – No i ona, niejako sprowokowana tą wyborczą gorączką, krzyknęła to, co krzyknęła – dodaje.

Wojtasik podkreśla też, że krótko po przesłuchaniu 20-latka została zwolniona do domu, bez żadnych środków zapobiegawczych.

Policjanci byli grzeczni

Choć dziewczyna przyznała się i wyraziła ubolewanie, to nie wiadomo, czy linia obrony nie zmieni się wraz z rozwojem sprawy. Nieoficjalnie mówi się, że obrona może zakwestionować zarzut m.in. poprzez podniesienie argumentu, że słowa młodej nowosolanki kierowane były nie do prezydenta RP, a do kandydata na prezydenta.

Również nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policja zatrzymała 20-latkę w miejscu jej pracy. Nie założono jej jednak kajdanek, a dziewczyna nie miała żadnych uwag do zachowania policjantów. Według niej funkcjonariusze byli grzeczni.

To oczywiście nie powstrzymało adwokata dziewczyny przed złożeniem zażalenia na samo zatrzymanie.

Za obrazę prezydenta Wiktorii grożą maksymalnie trzy lata więzienia. Zarówno ona, jak i jej pełnomocnik nie chcieli komentować sprawy.

komentarz »
  1. Mint 19 lipca 2020 09:52 - Odpowiedź

    Dziewczyne podkrecali starsi panowie z Kod-u , ale nawet matura zobowizuje.. do kultury. Całą tę bojówkę niestety przyprowadził Wadim, więc wina trochę podzielona….

Napisz komentarz »