REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Prawie jak w Rzymie

Opublikowano 03 lipca 2020, autor: Michalina Kozarowicz

Czy to przez epidemię, czy przez oszczędności, żadna z żarskich fontann nie działa, a w stawie w parku przy alei Jana Pawła II zamontowano kolejne psikawki.

W parku przy al. Jana Pawła II mamy kolejny powiew luksusu, zaczerpniętego prosto z największych europejskich stolic. Choć staw ma jedynie 72 metry długości i 12 szerokości, to oprócz łodzi, będzie mieć jeszcze jedną atrakcję. Gdyby nie epidemia, bylibyśmy już po oficjalnym otwarciu, a w stawie mogliby trenować przyszli olimpijczycy w wioślarstwie. Niestety. Wirus pokrzyżował i te plany.

– Zraszacze zostały zamontowane, aby zachować równowagę biologiczną – mówi Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar. – Nie mają pełnić jakiejś funkcji estetycznej, tylko zapewniać ruch wody. Zraszacze działają na lampy solarne, więc to nie jest dodatkowy koszt i są dzięki temu ekologiczne – wyjaśnia burmistrz.

Woda nie sika

W Żarach mamy kilka fontann. Wszystkie są zasilane wodą z miejskiej sieci. Żadna nie działa.

– Fontanny nie działają przez COVID – mówi wiceburmistrz. – Takie były zalecenia inspekcji sanitarnej. Fontanny są miejscem, przy którym ludzie się gromadzą, więc ze względu na to musiały być wyłączone. Teraz stopniowo będziemy je uruchamiać, już na dniach. Zaczniemy od fontanny w Rynku i tej przy zamku. Czas, kiedy nie działały, wykorzystaliśmy na ich konserwację i naprawę – wyjaśnia O. Napiórkowski.

Napisz komentarz »