REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Krótkie spięcie na Niezapominajce

Opublikowano 03 lipca 2020, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy działkowcy z Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Niezapominajka” zostali pozbawieni prądu. – Nasz zarząd robi sobie samowolkę! – denerwowali się w czwartek, 25.06., wzywając na pomoc „Regionalną”.

Działkowcy z ogrodów przy ul. Lipowej pokazali nam przeciętą kłódkę do skrzynki elektrycznej oraz brak bezpieczników, które wykręcono na polecenie zarządu ROD Niezapominajka.

– Włamanie do skrzynki nastąpiło dwa dni wcześniej, we wtorek. Od tego czasu nie mamy prądu, co utrudnia nam funkcjonowanie na działkach – pożaliła się gazecie Barbara Zwolińska. – Prezes zarządu traktuje nas z pozycji siły, po dyktatorsku. Robi, co mu się podoba. Tymczasem ta skrzynka energetyczna to nasza własność, na którą działkowcy zrzucali się blisko30 lat temu. I poprzednie władze nie robiły takich numerów jak te obecne.

Działkowcy dodają, że zarząd postawił im ultimatum – albo podadzą stan zużycia prądu w swoich podlicznikach, albo odetnie im energię. Wszystko po to, aby podłączyć ich do nowej sieci, w której ujęci będą nowi działkowicze.

– Dlaczego mamy podawać władzom dane z podliczników, skoro robi to od lat jeden z członków „Niezapominajki”? – docieka Małgorzata Kondratowicz. – Dlaczego mamy partycypować w kosztach nowej sieci tylko dlatego, że zarząd chce powiększyć liczbę odbiorców prądu? Przecież my już raz ponosiliśmy koszty jej budowy! Dlaczego mamy dwa razy płacić za to samo?

Mus to mus

Pani Barbara dodaje, że mimo braku zgody 11 działkowców, zarząd i tak odciął prąd. Godzinę po interwencji „Regionalnej” przedstawiciel zarządu „Niezapominajki” podłączył go z powrotem.

Włodzimierz Biliński z zarządu tłumaczy, że działkowcy zostali powiadomieni o podaniu stanu podliczników już 20 czerwca, na podstawie regulaminu ROD „Niezapominajka” oraz uchwały Krajowej Rady PZD dotyczącej użytkowania i rozliczania energii elektrycznej.

– Taka informacja pojawiła się na tablicy przy ogrodach. Poza tym, w tej sprawie było zebranie już rok temu – tłumaczy. – Działkowcy nie chcieli podać stanu zużycia prądu dobrowolnie, więc musieliśmy go odciąć, aby wyegzekwować od nich informacje. W czwartek z powrotem im go podłączyliśmy, gdy udało się uzyskać takie dane. Musimy mieć takie informacje, aby rozliczyć się z Eneą. Wszystko po to, aby można było rozszerzyć sieć na kolejne działki.

Działkowcy dodają, że jeśli zarząd znowu wyłączy im prąd, sprawę zgłoszą na policję.

Napisz komentarz »